Moje nadzieje związane z tym obrazem były duże. Niestety film okazał się chińsko-koreańskim wydaniem Królestwa Niebieskiego. Co gorsza w kiepskim stylu. Jedak zacznę od plusów tego filmu. A oto i one:
- muzyka i dźwięk - przyzwoite;
- zdjęcia i montaż - dobre, ale mogły być bardziej monumentalne;
- gra aktorów - nie odstrasza;
- dialogi - ok.
A teraz minusy (jeden wielki);
- fabuła!!! Ten film nie ma zakończenia! A to co jest na końcu to jakiś żart z widza. Film nie ma też przyzwoitego początku, a akcja niemalże się nie zawiązuje. Wszystko zlewa się w jedną bezkształtną masę zwaną uratować księżniczkę - toż to żałosne! I tak przechodzę do szczegółów czyli wątku głównego (gównianego). Cała historia skupia się w ratowaniu chińskiej znudzonej dworskim życiem panny, która została porwana przez Mongołów (to później). A jeszcze później dzielna drużyna (nie, nie pierścienia...) ratuje ją i tak dalej... tak dalej... aż w końcu widź umiera z nudów i zastanawia się po jaką chole... ogląda ten film....
Nie zgadzam się! W tym filmie od początku do końca przez cały czas jest akcja, walka i pojedynki. Na tym filmie nie sposób się nudzić. Może fabuła nie jest rewelacyjna ale film nadrabia to prawie nieprzerwaną akcją i scenami walki. Więcej rozrywki może dostarczyć tylko ,,Adrenalina".
Faktycznie fabula jest inna niz Hollywodzkie schematy a ze dla ludzi prostych inne=zle to rozumiem Twoje rozczarowanie.