Mając cokolwiek innego do zobaczenia omijałem ten film, myśląc sobie: "jakaś komedyjka, ale z De Niro, może next time"... Filmu tak smutnego, prawdziwego - dawno nie widziałem.
Prostota tego dramatu jest cudowna... Nigdy sie nie wzruszyłem aż tak na jakimś filmie. Niesamowity. Nie ma topiących się statków, kataklizmów, końców świata, chorych śmiertelnie dzieci czy nie wiadomo czego jeszcze. Zwykła historia o zwykłym człowieku, która jednak potrafi totalnie zawładnąć nerwami widza. To jeden z tych filmów, które po prostu trzeba zobaczyć.