Cóż film rzeczywiście kilka wad posiada. No ale to nieważne bo to w końcu X meni.Moja ulubiona seria filmów i komiksów. Film przeznaczony dla entuzjastów , nie zachwyci kogoś z ulicy , bo taki ktoś będzie się czepiał nieścisłości i analizował analizy głupot. Dla mnie Wolverine jest the best i obojętnie co by nakręcono potencjał postaci jest niezniszczalny. Owszem mogło być mroczniej , postacie drugoplanowe przemykają w gąszczu akcji i kilka głupot razi.
"Dla mnie Wolverine jest the best i obojętnie co by nakręcono potencjał postaci jest niezniszczalny."
Wiesz co to jest potencjał? I że to co napisałaś nie ma za grosz sensu?
Tak dokładnie wiem co to jest potencjał. Pytanie jakie postawiłeś nie ma ani ładu ani składu.
Historii o Wolverinie jest wiele,artysta komiksowy czy też nie może czerpać z potencjału podstawowego postaci, która jest inspirująca i daje mu możliwość kreowania postaci w dowolny sposób przy zachowaniu jej rozpoznawalnego charakteru.
Potencjał jest wartością teoretyczną. Nie możesz więc powiedzieć "obojętnie co by nakręcono", bo nigdzie nie jest powiedziane że ten potencjał zawsze zostaje wykorzystany.
Swoją drogą przez takich ludzi jak ty, którzy łykną każde gówno takie "filmy" będą dalej powstawać. Miłego oglądania następnych wydalin wytwórni 20th Century Fox spod znaku X-Men.
Postaram się odpowiedzieć prosto i obrazowo. Jedną z moich ulubionych postaci literackich jest Wiedźmin. I mimo, iż nakręcono beznadziejny film z panem Żebrowskim to go obejrzałam, nie czując przy tym że przyczyniam się do powstawania nowych bubli. Takiej mocy sprawczej sobie nie przypisuję.
ale mu pojechałas, uh, brawo. Mierzwiak to buc jakich malo, a takie "gowno" trzeba tepic :) Swoja droga to chyba naczesciej uzywane slowo przez Mierzwiaka, widac chlopak ma slabosc do wydalin :)
Zgadzam się z założycielem tematu film jest super, oby powstawało więcej takich filmów spod znaku "X-Men"