To nie jest film o The Beatles!

Widzę już komentarze, że był film o Queen, był o Eltonie Johnie, teraz czas na The Beatles. Nic bardziej mylnego - ten film to przyjemna, lekka komedia romantyczna i na taki gatunek należy się nastawiać. Główny bohater śpiewa piosenki Beatlesów i tyle, czwórka z Liverpoolu i ich spuścizna pozostawiona światowej popkulturze, stanowi - tylko i aż - tło dla niezobowiązującej komedii o chłopaku z małego miasteczka, który nagle trafia w centrum światowego szołbiznesu. Nastawiając się na film o Beatlesach można się rozczarować, ale fani tego zespołu z pewnością tym bardziej miło spędzą czas, wyłapując różne nawiązania i smaczki.

23

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię