Widzę już komentarze, że był film o Queen, był o Eltonie Johnie, teraz czas na The Beatles. Nic bardziej mylnego - ten film to przyjemna, lekka komedia romantyczna i na taki gatunek należy się nastawiać. Główny bohater śpiewa piosenki Beatlesów i tyle, czwórka z Liverpoolu i ich spuścizna pozostawiona światowej...
Przez cały seans towarzyszyła mi myśl, że tak samo jak Jack robi karierę, kradnąc cudzy dorobek, tak i twórcy tego bardzo przeciętnego filmu wykorzystują muzykę Beatlesów, żeby z niestrawnej papki zrobić coś chociaż odrobinę satysfakcjonującego dla widza. Ale świetny soundtrack nie wystarczy, gdy fabuła jest kiepska, a...
więcejWg mnie film świetny na miłe spędzenie czasu, bywały momenty, gdzie cała sala wybuchała śmiechem, ale też takie skłaniające do refleksji. Przeżywałam rozterki głównego bohatera razem z nim, poczucie odrzucenia, potem winy. Fajna historia, wiadomo, że znajdą się wątki mniej logiczne, jak ktoś tu zauważył, ale po co się...
więcejJestem fanem Beatlesów od 10 roku życia i jako 25 latek wyszedłem z kina szczęśliwy i dumny. A tu się obniża oceny za to, że to nie film o członkach zespołu z Liverpoolu? ;D Tak jakby nie było zwiastunów. Świetna historia, początkowo film skreślałem za absurd scenariusza, ale ostatecznie świetnie to wyszło.
Super...
Klasyk śpiewał kiedyś "Yesterday, all my troubles seemed so far away...". A co gdyby go zabrakło? Jakby wyglądał świat bez muzyki The Beatles? A gdyby jeszcze w takim świecie jedna osoba - zupełnym przypadkiem niespełniony muzyk - pamiętała największe przeboje czwórki z Liverpoolu? Takie pytanie zadali sobie Danny...
Były szanse na naprawdę fajny film... Po, Queen, Eltonie teraz The Beatles... Ale coś nie wyszło... W uczucie między głównymi bohaterami ciężko uwierzyć... Postacie 2go planowe lepsze od głównych... A motyw z JL pod koniec to już przesada :) no ale hajs się musi zgadzać... Do Across The Universe daleka droga...
dla pokazania niby banalnej prawdy, że to co w życiu się liczy to nie sława, ale z pozoru małe, oczywiste rzeczy, czyli miłość i relacje z innymi ludźmi a także po prostu uczciwość. To absolutnie nic odkrywczego, pewnie było setki razy, ale naprawdę dobrze się ogląda i wzrusza, gdy w tle lecą ponadczasowe utwory...