znając te nasze ruchy to premiera pewnie będzie 2012...
a jak widomo koniec świata będzie...
;DDD
nie no
tak szczerze to mam nadzieję, że do końca tego rok będzie.. ^^
Jesień to będzie dobra pora na obejrzenie tego filmu. Nowy Jork jest piękny i fotogeniczny jesienią - "Zbrodnie i wykroczenia" Allena się przypominają :)
Podpisuje się pod tym co napisał/-a ram: Brakuje tu Allena :( Tylko nurtuje mnie pytanie czy to producenci zapomnieli o Allenie, czy też Allen dostał propozycję i ją odrzucił. W każdym razie szkoda :(((
pierwsze co pomyślałem: ciekawe czy jest allen bo ny, wiadomo.Pewnie nie chciał, sobie myślę, indywidualista jeden ;)
http://www.filmofilia.com/2008/01/20/there’s-no-’new-york-i-love-you’-woody-alle n-said/
Myślę, że to wam wyjaśni dlaczego.
"A complete and total fabrication. Made up like a poem by Coleridge. Completely untrue. It wasn’t even grounded in any conversations or anything."
Dobrze, że go nie ma w tym filmie, bo ty pewnie skaszanił klimat swoimi głupimi dialogami o niczym.
dokładnie..
filmowi niczego nie brakuje, nawet jak na remake, ba, uważam, że nawet lepszy niż oryginał, bo mimo, że nigdy nie byłam w USA, ani specjalnie nie rozumiem kultu Nowego Yorku, to jednak uważam, że jest to jedyna światowa stolica..
miasto owo żyje cały czas, 24/7, a nie tak jak chociażby nasza skromna "warszaffka", która o 22 zamiera..
może to to :)
diano - to nie jest remake, a jedynie druga część cyklu historii miłosnych na tle jakiejś metropolii
Swoją drogą, mogliby zrobić "London, I love you"...