Film (lub filmy -jak kto woli) oceniam na dobry (7/10).
Dałabym więcej, lecz niektóre "historyjki", mimo iż ciekawe, były za krótkie, - powiedziałabym nawet, że temat nie został "wyczerpany", a szkoda.
Najbardziej podoba mi się w całym filmie segment Shekhara Kapura - jest (jak dla mnie przynajmniej) piękny, (drugi, w pewnym sensie niezwykły, jest segment Fatiha Akina).