...niż o samej miłości. Również nie jest to film o Nowym Jorku IMHO. Mógłby być równie
dobrze o Nowym Sączu.
Polski tytuł przyprawia o wymioty i każe się spodziewać płaskiej hollywoodzkiej bajeczki.
Film mnie zaskoczył o tyle, że chociaż jest hollywoodzki, to na szczęście nie jest płaski ani
nudny. Niektóre historie są dość inteligentnie skonstruowane - nie jest to awangarda, ale
wciągają widza w zabawę i "rozmowę" z tym, co widzi na ekranie. Inne są słabsze i
niewiele wnoszą, ale film trzyma jako taki poziom. Widać, że próbuje z całych sił uniknąć
klisz i przynajmniej za to należy mu się dodatkowa gwiazdka. 7/10