Tylko czekac, po Zakochanym Paryzu jakos nie mam co do tego watpliwosci, choc obsada rezyserska troszke slabsza.
Też obawiam się tych reżyserów. Co prawda Natalie kocham za najlepszy epizd "Paryża" ale jestem pełen wątpliwości wobec jej (a także Scarlett) umiejętności reżyserskich. No chyba, że to jakiś chochlik się wkradł i obie panie zamiast być w obsadzie są wpisane jako reżyserki. Zaraz to sprawdzę na IMDB.
Film Scarlett był podobno tak słaby, że usunięto go z filmu i obejrzeć będzie można go w dodatkach na dvd. Tak więc pozostaje wam martwić się tylko o Natalie :).