marne historie, bohaterowie, których trudno polubić. a co najgorsze - kiedyś marzyłam o wyjeżdzie do ny a po obejrzeniu filmu ta chęć mocno znacznie osłabła.
Poważnie? Film może zniechęcić Cię do wyjazdu?
Nowy Jork to piękne miasto, i moim zdaniem to świetnie zostało ukazane na podstawie historii.
Nakręcili go Amerykanie i nie miał być to przewodnik, jeżeli tak myślałaś.
Pokazuje charakterystyczne dzielnice Nowego Jorku, ale architektury, znanych budynków dużo w tym filmie nie widzimy, moim zdaniem to dobrze.
Ten film ukazuje dużo więcej niż Manhattan, Empire, czy Statuę, pokazuje, jak wielokulturowy jest Nowy Jork, ale też jakie jest życie.
Moim zdaniem to były proste historie, ukazane w znakomity sposób, bez żadnego przeciągania, smęcenia. Po prostu życie. A życie w Nowym Jorku jest zdecydowanie szybsze, jest więcej możliwości i jak było widać w tym filmie, kulturowo odstaje od innych wielkich miast.
Wizytę w Nowym Jorku polecam, bo jest to miasto niepowtarzalne. To co mnie najbardziej w nim ujmuje, to właśnie wielokulturowość, która znakomicie została pokazana w tym filmie.
"słabiutki, marne historie" - wiesz.. nie będę Ci tłumaczył jak naprawdę może wyglądać życie w NY ..ale jeśli spodziewasz się niezwykle niesamowitych, hollywod'zkich komedii romantycznych.. to się zawiedziesz
Tymczasem podrosnij trochę i wyedukuj się jeszcze popracuj nad stylistyką i ortografią.. Albo nie, proponuję od razu Ci jechać do Stanów... będziesz świetnie pasowała do przeciętnej amerykanki konsumcyjnej klasy średniej.
a u mnie wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej chciałbym tam kiedyś trafić, stanąć na ulicy z papierosem i obserwować tych ludzi.
Faziasty a co jest takiego fajnego w obserwoowaniu ludzi w NY? W innych miastach juz nie mozna obserwowac ludzi?Ja np lubie obserwowac ludzi jak stoje na przystanku i czekam na autobus:) i niby co w tym gorszego?Ludzie w NY sa lepsi czy co?