scena przed barem, on rozmawia przez telefon i pali papierosa, ona wychodzi, szuka zapalniczki, on podaje jej ogien. kilka zdan, rozchodza sie. pozniej siedza razem w tj restauracji. bede wdzieczna jesli ktos wytlumaczy mi te scené :)
mysle ze to był mąż i żona, oboje znudzeni własnym życiem. wyszli razem zapalić, no i ona zaczęła grać...
Wiesz, myślę że to jednak ta sama osoba.
Może to było znudzone małżeństwo i kobieta przejęła inicjatywę, a może to stały element ich zabawy; udawanie nieznajomych w końcu pozwala nijako poznać się jeszcze lepiej - w końcu możesz czymś jeszcze kogoś zaskoczyć mimo tylu spędzonych razem lat.