Kupiłem ten film w dwupaku za 20 zł (dostępny w sklepie internetowym montezuma). W
święta zamiast Kevina zarzuciłem sobie więc taką nowość. Film na pewno robi wrażenie,
ale tuż po obejrzeniu wiąże się to głównie z uczuciem niesmaku. Bo trailer był bardzo
obiecujący (choć przeczucie mówiło że to zbitek wszystkich dobrych gagów z filmu) i
pobudził oczekiwania. Niestety to co było dobre w postaci trailera trochę zanikło w rozsypce
po całym filmie (na powierzchni 77 min). Film raził nieco nudą, "miłości" było do obrzygania
(o tym też była scena) - tyle podczas oglądania i tuż po filmie.... Natomiast po 30 minutach
zacząłem wspominać niektóre scenki i podśmiewałem się ze złośliwości i braku litości
boga-reżysera-scenarzysty.
Myślę że jeszcze kiedyś odważę się go oglądnąć. Bo może tak jak "Baśń o ludziach stąd",
albo bigos, im więcej razy odgrzany tym lepiej będzie podchodził... Ale chyba jednak nie....
Podsumowując. Zachęcam do kupna filmu :) i własnych wrażeń.