Film porusza glownie tematyke ludzi wchodzacych w dorosle zycie, opowiada o dojrzalosc
emocjonalnej, problemach etyczno-moralnych, samotnosci, probie odnalezienia wlasnych
celow, poznania wlasnego ja. Ciekawy ale dla "starszej mlodziezy" przewidywalny poraz
tysieczny nawiazujacy do standardowych problemow mlodych...
zero zycia, i zero pozytywow, jak dla mnie, wiele problemow wrzuconych do jednego kociolka, i wyszedl zerowy portret mlodziezowy tamtych lat (oczekiwania duzo wieksze bo w tym samym czasie zdawalem mature) -jedynym promyczkiem jest mlodziutka Malgorzata Ostrowska, w tle niby ciechowski ,ale nie bardzo,