ZJAWA i SICARIO..

.. to chyba najlepsze filmy tego roku. Nie widziałem jeszcze "Big Short", "Legend"i "Creed", ale przeczuwam, że cieżko będzie przebić te dwójke. Tarantino mimo tego, że nakręcił dobry film, w tym roku liczył się raczej nie będzie, w kontekscie oskarów. No chyba, że znowu za scenariusz ;)

4
  • Legend? Jak oglądnąć to tylko z naciskiem na dwie role Hardyego

  • użytkownik usunięty

    Oba przehajpowane.

  • Niezły żart z tym Sicario. Od Sicario jest kilka filmów lepszych lub porównywalnych z 2015 np:
    Nienawistna ósemka
    Zjawa
    Creed
    Spotlight
    Bridge of Spies
    Ex Machina
    Mad Max
    Marsjanin
    Star wars - Przebudzenie mocy
    Black mass
    Większość wyżej wymienionych była lepsza.
    A słyszałem, że Legend, Mackbet oraz Big Short także.

    • Black Mass - dla mnie rozczarowanie. Choc film niezly.
      Rzeczywiscie Mackbet, Spotlight, Legend i Big Short moga namieszac.. Obejrze to sie przekonam lub nie.
      Ex Machina, Mad Max, Marsjanin - to dobre filmy, ale nie tak wciagające jak Sicario (subiektywnie)
      W Sicario zdjecia robia robote i "Mannowski" sposob krecenia filmu, ja taki rodzaj kina uwielbiam.
      Poza tym uwazam, ze Haker jest rowniez jednym z lepszych filmow roku - niedoceniony kompletnie.
      Po glebszym przemysleniu wydaje mi sie, ze Zjawa moglaby być jeszcze lepszym filmem. W sumie to nawet nie wiem co tam zawiodlo bo cos minimalnie zawiodlo. Nie Di Caprio, nie reszta obsady, nie zdjecia (logiczne), moze troche sposob prowadzenia historii ? kurcze no delikatnie czegos zbrakło. Zjawa jak dla mnie 8.5/10 jakby byly polowki. 8 za mało wiec dalem 9. Odnosnnie Sicario kompletnie sie nie zgodze - po obejrzeniu wszystkiego jestem w 100% pewien, że dla mnie bedzie w pierwszej top 5 tego roku.
      A tak z ciekawosci - Star Wars kontra Ex Machina ? jak sadzisz ? Bo ja w ogole bym tego nie porownal. Star Wars oglada sie dla wodotrysków połączonych z nostalgia w zwiazku z poprzednimi czesciami. Scenariusza tam przeciez nie ma. Star Wars dla mnie w rankingu w ogole nie istnieje bo to osobna połka czystej rozrywki. Reszta filmow, o których piszesz jasne. Mad max to tez wodotryski jednakże "innego sortu" ;)
      No i jeszcze Creed'a musze obejrzec..

      • Dlatego wrzucenie Ex Machina i Star Warsow do jednego wora i mowiac ze sa w nim filmy lepsze lub porownywalne do Sicario uwazam za lekkie nieporozumienie.

      • Przypominam, że Zjawa to jakby remake. Był już film opowiadający tą samą historie :)

        A w jakim wysoko cenionym filmie twoim zdaniem były najlepsze zdjęcia z niżej wymienionych ?
        Rashomon 1950...Pewnego razu na dzikim zachodzie 1968...Aguirre, der Zorn Gottes 1972...
        Barry Lyndon 1975...Łowca jeleni 1978...Czas apokalipsy 1979...Pluton 1986...
        Tańczący z wilkami 1990...Ostatni mohikanin 1992...Władca pierścieni- drużyna pierścienia 2001...Zjawa 2015

        Oraz drugie pytanie, gdzie mniej więcej umieściłbyś zdjęcia Zjawy ?

        • Ciezko oceniac zdjecia z na prawde roznych czasow i technicznego stopnia zaawansowania operatorow, ale jesli juz w kontekscie samych wrazen wizualnych bez wchodzenia w techniczne zawilosci, o ktorych nota bene duzo rzeczy jeszcze nie wiem to..
          Nie ogladalem Rashomon i Aguirre, a z wymienionych na pierwszym miejscu umiescilbym Mohikanina (Mann ma zawsze najlepsze zdjecia od najlepszych operatorow), i Zjawe a potem, Barry Lyndon (swietne sa), a jeszcze potem ex equo Pluton, Czas i Łowce, ale Pluton chyba na czele.
          Na prawde doceniam Lubezkiego trafia on w moja wrazliwosc wizualna, szczegolnie wspolpraca z Malikiem. Niczego nie odbieram Richardsonowi np czy Zsigmondowi bo to ten sam poziom, ale dla mnie Lubezki to dla obecnych czasow operatorskich taki sam przeskok jaki w swoich czasach aktorskich zrobil Brando w stylu i sposobie grania.

          • "Nie ogladalem Rashomon i Aguirre,""

            A Zatem można traktować twoje zdanie o Sicario całkiem poważnie.
            Nie widziałeś jeden z najlepszych filmów Kurosawy i jeden z najlepszych filmów Herzoga.

            Polecam zapoznać się zatem na przykład z najlepszymi filmami tych reżyserskich geniuszy:
            1) Bergman - Siódma pieczęć 1957, Tam gdzie rosną poziomki 1957,
            Źródło 1960, Jak w zwierciadle 1961, Goście Wieczerzy Pańskiej 1963,
            Persona 1966, Fanny i Aleksander 1982
            2) Fellini - La strada 1954, Noce Cabirii 1957, Słodkie życie 1960,
            Osiem i pół 1963, Satyricon 1969, Amarcord 1973
            3) Kurosawa - Rashomon 1950, Piętno śmierci 1952,
            Siedmiu samurajów 1954, Tron we krwi 1957, Ukryta forteca 1958,
            Straż przyboczna 1961, Niebo i piekło 1963, Ran 1985
            4) Tarkowski - Dziecko wojny 1962, Andriej Rublow 1966,
            Solaris 1972, Zwierciadło 1975, Stalker 1979, Nostalgia 1983
            5) Kubrick - Zabójstwo 1956 , Ścieżki chwały 1957, Spartakus 1960,
            Dr Strangelove 1964, 2001: Odyseja kosmiczna 1968,
            Mechaniczna pomarańcza 1971, Barry Lyndon 1975, Lśnienie 1980,
            Full Metal Jacket 1987

            Z Herzoga obowiązkowo Aguirre, der Zorn Gottes 1972, The Mystery of Kaspar Hauser 1974,
            Stroszek 1977, Nosferatu 1979 (remake wybitnego dzieła z 1922), Fitzcarraldo 1982.




            • Zadałes mi konkretne pytanie, a ja Ci dalem konkretna odpowiedz. Ogladalem 99% filmow o ktorych piszesz i nie uwazam za grzech smiertelny tego ze nie widzialem 1 filmu Herzoga.
              Widze, ze kolejny zakompleksiony pseudo napinacz grasuje na Filmwebie. Serio musicie udowadniac sobie i innym ze widzieliscie wszystkie filmy swiata i zjedliscie wszystkie najlepsze kinematograficzne rozumy swiata ?

              A moze wypadałoby zaczac od M jak Miłosc i Barw Szczescia i dorzuciłbym jeszcze Na Wspolnej i Szpital to obowiazkowo. Widze kolega rzucił sie od razu na głeboka wode i zanurkowal w wyobrazni snujac domysly o tym jakim to cudownym rezyserem i operatorem jest w 1 osobie.

              UWAZAM ZE MAM PRAWO DO OCENY ZDJEC SICARIO tak jak 100% ludzi na filmwebie. Z tym ze ocena niektorych moze byc nie miarodajna w zwiazku z tym, ze nie sa takimi "znafcami" jak TY.

              Znam filmy Bergmana, Felliniego, Kurosawy, Herzoga, Kubricka i innych NAJWIEKSZYCH iuwazam, ze moja ocena zdjec jako goscia ktory obejrzal setki filmow roznych tworcow moze byc miarodajna dla innych. CO NIE ZMIENIA FAKTU ZE ZAWSZE BEDZIE SUBIEKTYWNA!!!

              Troche pokory kolego.. Szkoda, ze Ci sie tego nie udalo wyciagnac z filmow, ktore tak ogladales i polecasz mi obejrzeć.. Szczesliwego Nowego Roku w tym rowniez zmiany nastawienia..

              • Ok. Nie jesteś laikiem. Mój błąd.
                Zauważ tylko pewną zależność, że ludzie z słabszymi gustami mawiają o
                gustach się nie dyskutuje.
                Ludzie o lepszych gustach i dobrym smaku jak najbardziej o gustach dyskutują, bo wiedzą, że doświadczenie i wiedza w danej dziedzinie przeważnie jest wprost proporcjonalne do lepszego gustu.
                Zabawne prawda ?

                Nie wiem jak można wrzucać w naszą rozmowę takie gnioty jak M jak Miłosc i
                Barw Szczescia i dorzuciłbym jeszcze Na Wspolnej i Szpital.
                Oboje wiemy, że ludzie oglądający takiego seriale nie widzieli większości najlepszych seriali typu
                Twin Peaks, Breaking Bad, The wire, Sopranos, Oz, Sześć stóp pod ziemią, Detektyw, Fargo, Rzym, House of cards, Utopia, Czarne lustro itd


                A kogo najbardziej cenisz z poniższych wybitnych aktorów,
                bo ja Nicholsona:

                J.Stewart - Pan Smith jedzie do Washingtonu 1939, Philadelphia story 1940,
                To wspaniałe życie 1946, Sznur 1948, Harvey 1950, Okno na podwórze 1954,
                Zawrót głowy 1958, Anatomia morderstwa 1959,
                Czlowiek, który zabil Liberty Valance'a 1962.

                M.Brando - Tramwaj zwany pożądaniem 1951, Viva Zapata! 1952,
                Julius Ceasar 1953, Na nabrzeżach 1954, Dziki 1954, Bunt na Bounty 1962, Ostatnie tango w Paryżu 1972, Ojciec chrzestny 1972, Czas apokalipsy 1979.

                M.Clift - Rzeka Czerwona 1948 , Dziedziczka 1949 , Miejsce pod słońcem 1951 ,
                Stąd do wieczności 1953 , Młode lwy 1958 , Nagle, ostatniego lata 1959, Wyrok w Norymberdze 1961 , Skłóceni z życiem1961 .
                Lubię wracać sobie do jego 3 filmów:
                Stąd do wieczności(1953) , Nagle, ostatniego lata(1959) ,
                Wyrok w Norymberdze(1961)

                P.Newman - Miedzy linami ringu 1956,
                Kotka na gorącym blaszanym dachu 1958, Bilardzista 1961, Hud 1963, Nieugięty Luke 1967, Butch Cassidy & sundance kid 1969,
                Żądło 1973, Kolor pieniędzy 1986.

                J.Nicholson - Pięć łatwych utworów 1970, Ostatnie zadanie 1973,
                Chinatown 1974, Lot nad kukułczym gniazdem 1975, Lśnienie 1980,
                Listonosz zawsze dzwoni dwa razy 1981, Czułe słówka 1983,
                Honor Prizzich 1985, Batman 1989, Ludzie honoru 1992,
                Lepiej być nie może 1997.

                D.Hoffman - Absolwent 1967, Nocny kowboj 1969, Mały wielki człowiek 1970,
                Motylek 1973, Wszyscy ludzie prezydenta 1976, Maratonczyk 1976,
                Sprawa kramerów 1979, Tootsie 1982, Rain man 1988, Hook 1991.

                R.De Niro - Ojciec chrzestny 2, Taksówkarz 1976, Łowca jeleni 1978,
                Wściekły byk 1980, Dawno temu w Ameryce 1984, Brazil 1985,
                Nietykalni 1987, Przebudzenia 1990, Chłopcy z ferajny 1990,
                Kasyno 1995, Gorączka 1995.

                Al Pacino - Ojciec chrzestny 1972, Serpico 1973, Ojciec chrzestny 2 1974,
                Pieskie popołudnie 1975, I sprawiedliwość dla wszystkich 1979,
                Człowiek z blizną 1983, Ojciec chrzestny 3, Zapach kobiety 1992,
                Glengarry Glen Ross 1992, Życie Carlita 1993, Gorączka 1995,
                Donnie Brasco 1997, Adwokat diabla 1997,
                Informator 1999, Bezsenność 2002.

                D.Day-Lewis - Pokój z widokiem 1985, Nieznosna lekkosc bytu 1988,
                Moja lewa stopa 1989, Ostatni Mohikanin 1992, W imie ojca 1993,
                Bokser 1997, Gangi Nowego Jorku 2002,
                Az poleje sie krew 2007, Lincoln 2012.

                Di Caprio - Co gryzie Gilberta Grape'a 1993, Zlap mnie, jesli potrafisz 2002, Aviator 2004, Infiltracja 2006, Krwawy diament 2006, Wyspa tajemnic 2010, Django 2012, Wilk z Wall Street 2013, Zjawa 2015.

                Jeszcze drugie pytanie. Co sądzisz o Cary Grancie ?
                Wybitny komik - Naga prawda 1937, Drapieżne maleństwo 1938,
                Philadelphia story 1940, Dziewczyna Piętaszek 1940,
                Arszenik i stare koronki 1944
                Grywał także podobnie jak James Stewart u Hitchcocka -
                Podejrzenie 1941, Osławiona 1946, Złodziej w hotelu 1955,
                Północ - północny zachód 1959

                • Ok zostanmy przy merytoryce bez glupich zlosliwosci..

                  Brando za Tramwaj zdecydowanie - to był przełom dla niego i dla aktorskiego kunsztu. Zagrał tak jak w tamtych czasach sie nie grało.

                  Day Lewis za całokształ - nie pamietam jego słabej roli. Dla mnie to pierwsza trojka wszech czasów. Nawet w srednim Lincolnie uciagnał wszystko co sie dało i przycmil wszystko co sie dalo - to tez kwestia dobrych dialogow i scenariusza, ale za te role szacyn ogromny mimo ze mial jeszcze lepsze.

                  Clift - chyba nie mial lepszej roli jak Wyrok w Norymberdze

                  Di-Caprio - najlepszy aktor ostatnich kilkunastu lat bez watpienia, ale na glebsza refleksje jego tworczosci jeszcze przyjdzie czas, bo na jego role tez za 10 lat bedzie sie patrzec inaczej.

                  P.Newman - Goscia uwielbiam za Ządło i Kolor Pieniedzy. Z wymienionych filmow nie widzialem Kotki. Bilardzista zapadl mi w pamiec rowniez. Chyba najbardziej dostojny aktor w calym zestawieniu.. ale.. brakuje mi...

                  ... REDFORDA - czemu go nie umiesciles ? :)

                  Pacino i De niro - nie mam zamiaru sie wypowiadac, dla mnie to profanacja i dla takiego szczawia jak ja rozmowa o "Bogach" kina mija sie z celem. Wiem tylko ze w kilku gniotach w ktorych zagrali pod koniec kariery nie powinni zagrac, ale im mozna wybaczyc za caloksztalt tworczosci.
                  Nie uwazam zeby np Day Lewis czy Dustin Hoffman byli gorszymi aktorami, ale kult w jaki obrosła ta dwojka (pacino De niro), byc moze niesprawiedliwie dla innych wielkich sprawia, ze porownanie ich tworczosci w kontekscie do filmow w ktorych zagrali (a zagrali w najwiekszej ilosci najlepszych filmow) jest jak porownanie do dziecka rozwijajacego sie z porazeniem mozgowym i do tego ktore rozwija sie normalnie.

                  Hoffman - to chyba jedyny aktor z calego zestawienia, ktory nie mial wiekszych wpadek w pozniejszych latach kariery. Za Rain Mana nalezy mu sie chwala na wieki. Inny rodzaj schorzenia, ale chyba ogladalo sie go w tego typu roli lepiej niz Day-lewisa w Mojej lewej stopie.

                  Reasumujac: Ja mam faze co pol roku mniej wiecej, na kazdego z osobna ktorych wymieniles i walkuje prawie wszystkie ich filmy od poczatku tworczosci.
                  Nie umiem wybrac, ale jesli mailbym przystawiony pistolet do glowy
                  wybieram.. Day Lewisa.

                  Dlaczego? chociazby dlatego ze przypomina mi troche C.Granta jesli chodzi o plastycznosc. To jest gosc ktory "ulepi" sie do kazdej roli tworzac wrazenie ze kazda postac gra inny aktor.
                  C.Grant sprawial podobne wrazenie, ale nie widzialem filmow z lat 30.
                  Jednak był on bardzo wszechstronny, co nie zmienia faktu, ze wtedy wiekszosc aktorow gralo jednakowo, jednak mial cos w sobie, dla mnie cos podobnego do Day - Lewisa.
                  Brando dopiero narzucil nowa jakosc w kinie.

                  Wszyscy inni z wymienionych oprocz Day Lewisa jak dla mnei zostawiaja troche siebie w kazdej roli, Day - Lewis tego nie robi.

                  Piewsze miejsce ex equo: Day lewis, Pacino, De Niro, Brando, Nicholson, Redford. Potem cala reszta z wymienionych rowniez ex equo.

                  Jaki czas temu (kilka lat) przebrnalem przez filmy z lat 40-50 o ktorych piszesz, ale powiem Ci szczerze, ze nie lubie kina z tamtych lat, ja wiem ze jest wybitne i ze wszystko dzisiejsze ma swoje podloze wlasnie z tamtego okresu, ale po prsotu nie lubie ogladac tej sztucznosci, jednakze sa male wyjatki jak C.Grant.

                • Nie zapominajmy jeszcze o Spencerze Tracy, Bogarcie, Gary Cooperze, B.Lancasterze, G.Hackmanie, A.Hopkinsie, P.O'Toole, R.Burtonie, M.Freemanie, D.Waszyngtonie, K.Spaceyu. Z polskich aktorów cenię Cybulskiego, Niemczyka, Olbrychskiego, Wilhelmi, J.Stuhra, Zapasiewicza, Gajosa, a z kobiet K.Jandę.

                  Z kobiet mocno wyróżniły się Katharine Hepburn (wielu mówi, że to aktorka wszechczasów),
                  Bette Davis, Ingrid Bergman, Vivien Leigh, Elizabeth Taylor,
                  Jane Fonda.
                  R.Burton - 7 nominacji i 0 oskarów
                  P.O'Toole - 8 nominacji i 0 oskarów (1 honorowy)
                  To dopiero pechowcy w porównaniu do Di Caprio.

                  Jeden z wyżej wymienionych aktorów wypowiedział się:
                  "Nigdy nie potrafiłbym zagrać tak dobrze jak on"
                  Mowa była o roli Clarka Gable w Gone with the wind :)
                  De Niro miał szczęście u kogo grał
                  (Godfather 2 u Copolli, Dawno temu w Ameryce u S.Leone,
                  Taksówkarz, Wściekły byk, Chłopcy z ferajny, Kasyno u Scorsese. )... ale też miał wielki talent.
                  Mówiono o nim drugi Brando.
                  Co rola w latach 1974-1980 to nominacja lub oskar.

                  To samo Al Pacino miał szczęście, że trafił do Copolli,
                  ale 4 nominacje z rzędu robią wrażenie (1973-1976)
                  W Serpico i pieskie popołudnie błyszczał.
                  W latach 80' prócz Człowiek z blizną to przygasła jego kariera i dopiero w latach 90 był powrót do formy.
                  Coś jak Brando - lata 50 mnóstwo świetny ról,
                  lata 60 słabszy okres jego kariery i wielki powrót w latach 70.

                  Jack Nicholson czy Hoffman nie mieli tyle szczęścia, by grywać zawsze w tak znanych dziełach, ale wybili się większą wszechstronnością - całe lata 70, 80 i 90.
                  Hoffman w sumie wcześniej, bo Absolwent 1967 i Nocny kowboj 1969 wcale nie gorsze role od Rain mana 1988.
                  A jeszcze Wszyscy ludzie prezydenta 1976 czy
                  Sprawa kramerów 1979 to genialny popis.

                  Łatwo porównać sobie De Niro i Di Caprio.
                  Wystarczy porównać sobie kto lepiej grał u Scorsese:
                  De Niro - Taksówkarz, Wśćiekły byk, Chłopcy z ferajny, Kasyno
                  Di Caprio - Gangi z Nowego Jorku, Aviator, Inflirtacja,
                  Wyspa tajemnic, Wilk z Wall Street.

                  W Wyrok w Norymberdze Clift dał popis.

                • Moze jestem uprzedzony, ale nigdy nie lubilem Olbrychskiego, a juz na pewno nie uwazalem go za talent. Zwykły rzemieslnik na potrzeby polski ludowej. Moze cybulskiemu lizac stopy.

                  Porownanie Di Caprio i De Niro..
                  Wg kompletnie nie trafione, tak jak scorsese nakrecil w roznych momentach kariery roznej jakosci filmy, tak Di Caprio i De Niro wkleili sie w dany okres jego tworczosci.
                  Chciałbym zobaczyc Leo w typowym kinie gangsterskim w roli podobnej do De Niro z Chłopcow z ferajny.

                  Hoffman czy Nicholson - ok nie mieli szczescia, ale z tego co dostali wyciagneli wszystko co sie dalo. Hoffman 3 najlepsze role to - rain man, nocny kowboj i sprawa kramerow. Absolwent byl tylko wstepem do tego zeby mogl rozwinac swoj kunszt.

                  Uwielbiam Pieskie Popoludnie - ja bym nawet postawil teze ze to mogla byc najlepsza rola Pacino poza Scarface.
                  De niro i Pacino po prsotu mieli szsczescie - znalezli sie w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu u odpowiedniego "taty rezysera"

                  Spaceya - bede kochal za K-pax, za House of Cards, Siedem, czy Podejrzanych, ale ten aktor sie sprzedal, nie rozumiem w ogole tego co teraz tworzy. Aktor z takim dorobkiem grajacy caly czas w dobrych filmach napieprza w reklamach bankow czy innych.

                  Morgan Freeman - to jest poczciwy leciwy gosc, ktory powinien zagrac w swojej karierze oskarowa pierwszoplanowke bo jego sposob grania porownalbym do dostojnego Newmana z tym ze z reguly gra role drugoplanowe, albo dobijajace do pierwszoplanowek. Troche zaszufladkowany aktor. Powinien miec jakis "wielki film" w swojej karierze w ktorym zagralby totalne pierwsze skrzypce.

                  Danzel Washington - mimo tego ze przeciwienstwo Freemana - jest pol oczka nizej wg mnie od Morgana. Moze dzieki rozwijajacej sie politycznej poprawnosci dostawal bardziej znaczace role, ale na pewno znaczace role bardziej nalezaly sie Morganowi.

                  G. Hackman - szkoda ze gosc juz zakonczyl kariere. Uwielbiam Francuskiego Łącznika, uwielbiam Bez Przebaczenia.
                  Tez pokrzywdzony tak samo jak A.Hopkins.
                  Hopkins to jest niesamowita klasa i jego tez bym wrzucil na pierwsze miejsce ex-equo z mojego poprzedniego postu.

                  a co powiesz odnosnie Brada Pitta ? :)

                • Olbrychski to co zagrał w Ziemia obiecana 1974 (wg. wielu osób najlepszy polski film) mówiono, że gdyby był z Usa to mógł być oskar. W Potopie też był świetny.
                  Wilhelmi drugi taki wymieniany, że mógł mieć oskara, gdyby mieszkał za oceanem. Trzecią taką osobą jest K.Janda (człowiek z marmuru 1976, Przesłuchanie 1982).
                  Wiadomo, że oskary i złote glony to nagrody dla filmów amerykańskich, ewentualnie anglojęzycznych (brytyjczycy mają trudniej ze zdobywaniem) Europejskie kino i azjatyckie często było wyżej od amerykańskiego, a na galach amerykańskich ich nie było lub byli przegranymi.

                  Rola Al Pacino w Scarface jest mało doceniana.
                  Podobnie jak rola De Niro w Dawno temu w Ameryce.

                  M.Freeman był świetny w Bez przebaczenia 1992,
                  Skazani na Shawhank 1994, Siedem 1995,
                  Za wszelką cenę 2004, ale poza tym grywał w mniej uznanych filmach (poza Chwała 1989)
                  D.Waszyngton za to zrobił na mnie wrażenie w Chwałe 1989,
                  Malcolm X 1992, Huragan 1999, Dzień próby 2001.
                  Ewentualnie jeszcze w American gangster 2007.

                  Kevin Spacey w latach 90' był genialny:
                  Siedem, Podejrzani, tajemnice La, K-Pax, American Beauty.
                  Oskar za Podejrzani i American Beauty.
                  Potem jego kariera zgasła. Dopiero odżył wraz z serialem House of cards.

                  Hopkins i Hackman wiadomo, że klasa.
                  Hopkins w - Lew w zimie 1968, Człowiek słoń 1980,
                  Milczenie owiec 1990 jest wręcz genialny.
                  Hackman świetne jest w Bonnie & Clyde 1967,
                  Francuski łącznik 1971 , Rozmowa 1974,
                  Strach na wróble 1974, Superman 1978,
                  Mississippi w ogniu 1988, Bez przebaczenia 1992
                  Karmazynowy przyplyw 1995, Genialny klan 2001

                  Brad Pitt natomiast ciężka sprawa. Wielokrotnie porównany z Di Caprio. Początek kariery miał lepszy od Leo, potem zaczęły role się odwracać. 3-krotnie nominowany do oskara bez statutetki. Polecam z nim:
                  Kalifornia 1993 (zagrał niezłego sku..wiela),
                  Wywiad z wampirem 1994, Siedem 1995,
                  Dwanaście małp 1995 (chyba najlepsza rola)
                  Podziemny krag 1999 (Norton go przyćmił)
                  Przekret 2000
                  Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego
                  Roberta Forda 2007
                  Ciekawy przypadek Benjamina Buttona 2008
                  Bekarty wojny 2009
                  Moneyball 2011
                  Furia 2012
                  Ale pewnie wszystkie widziałeś

                • Haha Hackman i Royal Tennenbaum to mistrzostwo swiata!!!
                  Luthora w Supermanie tez wymiotł.
                  Wszystkie filmy ogladalem oprocz tych wymienionych przez Ciebie z lat 30. Wiele z nich po kilkanascie razy.

                  Mowisz ze z Bradem Pittem to ciezka sprawa.. hmmm
                  ale na pewno nie przycmil go Norton z Fight clubie. To jest jeden z niewielu filmow gdzie 2 pierwszoplanowki sa tak kontrastowe i skrajne ze nie wiadomo z ktora sie identyfikowac..

                  Ja bym powiedział, że Moneyball był tak samo istotna rola dla Brada jak Lot Zemeckisa dla Danzela..

                  a od Furii zaczał sie nowy rozdzial dla Brada..

                • Zapomnialem o Nicholsonie - to taki aktor szatan troche :) to chyba jednyny aktor na swiecie ktory w wiekszosci filmow jest zawsze soba a mimo tego nie gra identyczne zadnej z granych postaci.. Moze to kwestia doboru roli, a moze talentu czy daru.. To jest najwyzsza liga.

                • Zobaczymy 10 stycznia kto wygra złote globy,
                  a 16 stycznia poznamy nominacje do oskarów.

                  Jęśli chodzi o serialowe nagrody to pewniakiem wydaje się być na złotych globach 2 sezon Fargo - kapitalny był.
                  Najlepsza reżyseria może trafić do Mad max.
                  Najlepsza rola dramatyczna - Di Caprio.
                  Aż dziwne, że T.Hardy nie miał nominacji do złotych globów.

                • Fargo jak najbardziej - chociaz wydaje mi sie ze minilanie 1 sezon lepszy był, ale nie ze wzgledu na fabule a na bardziej wyraziste postacie, szczegolnie Bob Thorton ktory byl genialny.

                  Ja bym mial dylemat miedzy Narcos a Fargo

                  z hardym rzeczywiscie dziwna sytuacja.

                  Wlasnie patrze na nominacje do Globow bo jeszcze nie zwrocilem uwagi. Czemu w najlepszym serialu dramatycznym nie ma Fargo ? !!!

                  Mad Max wydaje sie miec najlepsza rezyserie, no w zjawie mi wlasnie czegos zbraklo minimalnie, ale ten POKOJ 2015 mnie ciekawi.. I SPOTLIGHT nie ogladalem tych filmow, a moze byc ostry konkurencja dla Mad Maxa..

                  A no jest Fargo, ale jako serial limitowany... po co to ? Wszystko powinno wlezc do jednego wora.. Narcos bedzie mial kolejny sezon Fargo tez wiec ja tego nie rozumiem..

                • Nie wiem dlaczego nie ma rowniez w nominacjach dla najlepszego filmu: Concussion z Willem Smithem , a jest pseudo poprawny politycznie Carol, ktory jest niezlym filmem, ale Concussion jest lepszy.. widzialem wczoraj i to na prawde dobry film.

                • Tak 2 sezon Fargo i 1 sezon Narcos to najlepsze co było do obejrzenia z seriali w 2015 roku.

                  """""A no jest Fargo, ale jako serial limitowany... po co to ? Wszystko powinno wlezc do jednego wora."""
                  Może dlatego, że kolejne sezony tych seriali opowiadają inną historie (Narcos, Fargo, Detektyw itp)
                  Większość seriali ma przez kilka sezonów ciągłość jednej historii.

                  A mam pytanko. Co widziałeś z tych seriali ?
                  Seriale gangsterskie:
                  Breaking Bad 2008-2013 imdb 9,5 (62 odc)
                  The wire 2002-2008 imdb 9,3 (60 odc)
                  Sopranos 1999-2007 imdb 9,2 (86 odc)
                  Narcos 2015 imdb 9,0 (10 odc)
                  Seriale kryminalne:
                  Twin Peaks 1990-1991 imdb 8,9 (30 odc)
                  Dexter 2006-2013 imdb 8,9 (96 odc)
                  Detektyw 2014-2015 imdb 9,2 (16 odc)
                  Fargo 2014-2015 imdb 9,0 (20 odc)
                  Seriale rózne:
                  Oz 1997-2003 imdb 8,9 (56 odc)
                  Sześć stóp pod ziemią 2001-2005 imdb 8,8 (63 odc)
                  Utopia 2013-2014 imdb 8,5 (12 odc)
                  Czarne lustro 2011-2013 imdb 8,8 (7 odc)
                  House of cards 2013-2016 imdb 9,0 (52 odc)
                  Robin of Sherwood 1984-1986 imdb 8,5 (26 odc)
                  Rzym 2005-2007 imdb 8,9 (22 odc)
                  Gra o tron 2011-2018 imdb 9,5 (80 odc)

                • Wszystkie widzialem ktore wymieniles oprocz OZ i Robina..

                • Zaskoczyłeś mnie z tym Robin of Sherwood.
                  Bo przecież to był bardzo znany serial w Polsce.
                  Emitowany u nas w 1988 i potem w ferie zimowe 1991.
                  Musisz być z jakiegoś młodszego rocznika.
                  Poza tym Twin Peaks i Robin of Sherwood to dwa najbardziej klimatyczne seriale.
                  Vikings nadal jest serialem nr 2 o średniowieczu.
                  Robin ma lepszy klimat, bardziej surowe średniowiecze,
                  lepszą muzykę, bardziej wyraziste postacie
                  (szeryf, Gisburne, Robin, Nasir, Will)
                  Najlepsza adaptacja z Robinem.
                  Film z 1991 i 2010 to syf na tle tego krótkiego serialu,
                  zaledwie 26 odcinków po ok 45minut. Polecam.
                  To jeden z tych seriali obowiązkowych.

                  Co do OZ. Cóż pierwszy porządny serial HBO.
                  Najlepszy serial o więzieniu. Pierwszy sezon umiejscowiony w więzieniu w Prison Break blado wypada przy tym. Fajne postacie (Said, Adebisi, Schilinger, Keller, O'Reilly) Sopranos czy The wire są na wyższym poziomie, ale ten serial też jest świetny i robi wrażenie od początku.
                  Niestety to jedyny serial HBO jaki nie wyszedł w Blueray, ale ma format 16:9. Kiedyś The wire też był tylko w dvd i do tego 4:3, dopiero niedawno wypuścili w Blueray i przerobili na 16:9.

                • Lyncha przeciez widziałem wiele razy. W 88' sie rodzilem :) dzieki za info, na pewno nadrobie te seriale i bede mogl sie wypowiedziec..

        • A Ty jakbys odpowiedzial na Twoje jakze podchwytliwe pytanie ? ;)

        • A jednak przepraszam , ogladalem Kurosawe (artystyczne zdjecia do dzisiaj robia wrazenie, ale musze sobie odswiezyc ten film bo to dawno bylo.
          W sumie to mala korekta - pierwsza miejscie ex equo to Barry Lyndon, Zjawa i Mohikanin, potem Czas Apokalipsy, Łowca i Pluton, a potem Tanczacy, Pewnego Razu i Władca..

  • Legend sto razy lepsze od Zjawy. :")

    • oto moje najlepsze filmy 2015 : Zjawa , Sicario , The Gift , Suburra > natomiast najgorsze : Marsjanin , Człowiek Mafii , Spectre i strzelam w ciemno Star Wars choc nie widzialem ale przeczucie mi podpowiada a niedlugo sie potwierdzi jak obejrze

      • Czy Gift to taki dobry film ? - dla mnie po prostu poprawny, ale zeby dawac go tak wysoko.. hmm..
        Suburra - wlasnie zaczynam ogladac - zobaczymy co z tego wyjdzie, a zapowiada sie b.dobrze.
        Marsjanin to dobry film, choc spodziewalem sie lepszego, na niedzielne popoludnie.
        Spectre - dla mnie bardzo dobry, nie tak dobry jak Skyfall, ale w miare udane zwienczenie przygody Craiga z Bondem. Wyrazy szacunku dla Hoyte Hoytemy.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: