Tylko zdjęcia były w tym filmie cokolwiek warte. Jestem bardzo rozczarowany. Przez 90% filmu Glass ukazany jest jako nadczłowiek, którego nie da się zabić. Tu ogólnie dzieje się to, co w Pasji Gibsona. Reżyser chciał ukazać realizm, a ukazał coś, co nie trzyma się kupy. Gdyby niedźwiedź tak pokiereszował człowieka, ten...
więcejZdjęcia cudowne, fakt, ale czy tyle wystarcza, żeby nazwać film arcydziełem? Zawiodłam się bardzo mocno, nudził mnie w niektórych momentach niemiłosiernie. Co do Oscara dla Leo - mam nadzieję, że za Zjawę nie dostanie. Jego wcześniejsze role bardziej na to zasługiwały, chociażby za Grape'a.
Przepiękne widoki świetna praca kamery, ujęcia, zbliżenia istny majstersztyk nie mogę się nadziwić w jak fantastyczny sposób został oddany w tym filmie ponury dziki klimat bardzo polecam.
Nie podszedłem do tego filmu zbyt pozytywnie nastawiony. Fabuła oparta częściowo na faktach, będąca ekranizacją jednego wydarzenia z życia słabo znanej postaci, w dodatku w realiach amerykańskiej dziczy z początku XIX wieku, to niekoniecznie materiał na ciekawy film. Większość ujęć to kucanie, czołganie się lub leżenie...
więcejJestem nimi zażenowany: od 3 do 7, średnia 5,6, a Kaja Klimek stwierdza "Inarritu to nadal Inarritu. Trudno, brudno, nudno.".
Moje odczucia są zupełnie inne: nudne to są filmy gangsterskie a Zjawa jest fascynująca. Po raz pierwszy na tym filmie doświadczyłem ciągłego zachwytu obrazem. Nawet na Avatarze czegoś takiego...
film nudny jak cholera, tytułowy bohater umiera i czołga się przez większość część filmu, brak logiki w stylu zabili go i uciekł. Nie rozumiem tych pochwał, tu nic nie ma ciekawego i logicznego w tej produkcji.
Chyba nawet Sisu był bardziej realistyczny. Pozostawiony sam sobie w gorączce, niesprawny ruchowo koleś sam z siebie nagle odzyskuje sprawność, niedźwiedzia zabija kozikiem, który nie sięgnie zwierzakowi za żebra do żadnego wewnętrznego narządu, wielokrotnie na długo ląduje w lodowatej wodzie by po wyjściu z niej...
Widzę, że jak zwykle wysyp samych znawców od hipotermii czy odmrożenia. Wiadomo, w dzisiejszych czasach wszystko co męskie to demonizowane, ale jak to była kobieta na miejscu Glassa to już by były opinie pełne współczucia, zrozumienia, wsparcia. Dzielna, silna, niezależna prawda? Żeby tylko dziurę zaliczyć, żałosne.
Poza zdjęciami (naprawdę zasłużony Oscar) i niezłym aktorstwem ten film naprawdę szalenie mnie rozczarował. Bardzo chciałam go obejrzeć, słyszałam, że warto i zależało mi, żeby wyrobić swoje zdanie. Nie podobał mi się - nie tylko nudny i raczej przewidywalny,to z grubsza pozbawiony sensu. Rozumiem pragnienie zemsty...
Przepłynął rzekę, rozpalił se ognisko i złapał czy też znalazł rybę i zaczyna żreć na surowo, proszę spróbować przegryźć surową rybią skórę - zęby połamiecie.
A potem te bizony, znowu ogień hula - nie, dziękuję, wolę surową wątrobę. Jestem na diecie carnivora.
Rodzaj homo jakieś 2 miliony lat cieszy się...
... również ludzkiej. No i przy tym te wspaniałe widoki, ten niesamowity ponury klimat, nastrój ale też i sama historia - dla mnie świetny film
Dla mnie dzieło sztuki.
Piękna scenografia, bardzo dobrze nagrany, naturalne światło, kunszt aktorski najwyższych lotów. Nie chciałem, żeby się kończył.
Uczta dla oka.
Już coś się nie podoba, bo Hardy plumka coś pod nosem a Leo marszczy ryja i ma więcej żyć niż kot. I stęka, o tak, tak. Zaczyna się, malkontenci. Zjawa to po prostu piękne zdjęcia i sztampowa zemsta. Leo serio się poświęcił dla roli, może czuł gdzieś Oscara po drodze. Dla mnie duet Leo&Tom wspaniały, coś między nimi...
więcej15 pierwszych minut filmu i 15 min koncowych to rzeczywisty czas trwania filmy a reszta to wedrowki Leosia i zachwyt nad przyroda jak z programu National Geographic...konkretna wina filmu nie jest gra aktorow ktorzy starali sie jak mogli lecz beznadziejny scenariusz :/ Przerost formy nad trescia to odpowiedni frazes...
więcejJestem po seansie najnowszego filmu pana Iñárritu i mam kilka przemyśleń.
Generalnie. Z jednej strony film mnie wciągnął na tyle głęboko, że byłem ciekawy losów naszych bohaterów z drugiej zaś strony mam poczucie, że film jest trochę za długi i, że spokojnie mógłby trwać z 45 min krócej. Świetna rola Toma Hardy'ego,...