Za pomocą policyjnych nagrań z licznych interwencji film maluje obraz zżytej społeczności, która zmaga się z ciągłym nękaniem ze strony jednej sąsiadki. Jej wrogość przybiera złowrogi obrót, gdy doprowadza do śmiertelnej zbrodni.
"Przecież to dzieci", "przecież to tylko dzieci", no wybaczcie ale to nie usprawiedliwia ich zachowania i utrudniania zamieszkiwania przez tą babkę. Zresztą widać po niej jak ją ta sprawa "zjadła" pod względem psychicznym, na podczas czytania wyroku ważyła mniej niż połowę. Odczucie upływu czasu - pojęcie względne....
Jak się zachowywały te dzieci i te czarne matki jak jedna wielka patola. Kto na dłuższą metę wytrzymałby z taką dziczą za oknem. Prawda jest taka że te bachory i tak robiły co chciały i nie było nad tym żadnego nadzoru ani kontroli. Starsza kobieta widać że potrzebowała ciszy i spokoju. Jeżeli miala traumę była ofiarą...
więcejMiało być o tym jak sąsiadka-wariatka zamordowała niewinną osobę a niechcący wyszedł dokument o updaku USA. Co widzimy na ekranie? Widzimy kompletnie pobawionych empatii ludzi, którzy za nic mają narzekania sąsiadki wrażliwej na hałas. Dobre wychowanie nakazałoby, żeby dzieci bawiły się nieco dalej i ciszej i to nawet...
więcej