Dr Hugo Hackenbush jest medycznym kierownikiem pewnego sanatorium. W wykonywaniu obowiązków nie przeszkadza mu fakt, że z wykształcenia jest weterynarzem - pensjonariusze ośrodka nie wiedzą, że prawdziwą specjalnością rzekomego doktora jest leczenie koni. Tymczasem pewien nikczemny bogacz planuje przejąć sanatorium, by urządzić w nim kasyno. Dr Hackenbush chce pomóc właścicielce lecznicy. Jedynym sposobem ocalenia sanatorium jest wygranie końskiej gonitwy o wielką stawkę.
Bracia Marx w świetnej formie, o czym świadczy już choćby przytoczony powyżej cytat. Fabuła oczywiście czysto pretekstowa, ale liczą się nade wszystko gagi, a tych tu nie brakuje i z reguły są naprawdę trafione. Groucho jako weterynarz, który w sanatorium zabiera się do leczenia ludzi - mi wystarczy za rekomendację.