Elvis i sprawa Indian. Film uważany za najgorszy w karieże Presleya, utrwalający nie tylko kiczowatość jego wizerunku ekranowego, ale powielający również stereotypowe wyobrażenia o Indianach. Wbrew budzącemu się w tamtych latach poczuciu tożsamości rasowej i kulturowej rdzennych mieszkańców Ameryki, zepchniętych przez zdobywców do... czytaj dalej
Film niesamowicie denny, bardzo, bardzo zły. Presley naprawdę umiał grać, co pokazał w swoich pierwszych filmach. Czemu powstał taki gniot? Pewnie jak zwykle dla kasy. Śpiewanie do byka żeby go "rozgrzać" przekroczyło granicę żenady. Przeczytałam, że Elvis tak nie cierpiał piosenki "Dominic", że nie chciał jej wydać....
więcej