Czy jest szansa, że uznacie swoją porażkę i nieudolność we wprowadzeniu "automatycznej cenzury", która stała się załosną parodią łatwą do ominięcia, a uciążliwą dla zwykłych userów. Już trzeci raz zdarza się, że przy pisaniu długiego posta bez żadnych wulgaryzmów dostałam komunikat "za ostro pojechałaś", następne 10 minut spędziłam bezradnie czytając w kółko mojego posta i zastanawiając sie, którą neutralną zbitkę liter automat uznał za wulgaryzm. Bingo, po odczytaniu 20 raz okazało się, że jest to słowo: archetyp.iczny :/