Szanowni właściciele Filmwebu.
Gdybym chciał podsumować to jednym zdaniem, to niestety musiałbym użyć w 100% niecenzuralnych słów.
Więc nie podsumuję tego w jednym zdaniu:
na zajęciach z projektowania stron internetowych wykładowcy uczą, iż dobrze zaprojektowany serwis powinien spełniać 3 warunki: usability, functionality oraz content. Odpowiednie wyważenie tych trzech stref zapewni stworzenie produktu, który zadowoli nawet najbardziej wybrednego klienta.
W mojej ocenie firma, która podjęła się tego zlecenia spieprzyła sprawę. Zanim cokolwiek zrobiła powinna powiedzieć wam, iż potrzebuje wykonania analizy funkcjonalnej nowej wersji serwisu a także stworzenia systemu ankiet, który pozwoli się wypowiedzieć użytkownikom, jak powinien wyglądać wg nich taki serwis w nowej szacie.
Jeśli to było zrobione, to znaczy, że źle, jeśli nie było, to jeszcze gorzej. Funkcjonalność na stronie powinna być zaprojektowana i rozmieszczona w taki sposób, żeby po posadzeniu własnej babci przed monitorem nie miała ona problemu z nawigowaniem po stronie.
Jeśli nie chcecie mieć więcej wkurzonych użytkowników to zmieńcie zupełnie układ serwisu. Widżety powinny znaleźć się w obszarach bocznych, content pośrodku, a wszystko powinno mieć taką konstrukcję, aby można było się poruszać na wyczucie (może pomogło by więcej ikon, a mniej tekstu - przenieść go do dymków).
Pozdrawiam i mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli się spodziewać przeróbek na stronie.
O, jaka niezrozumiała i zupełnie niekonkretna "opinia".
Zgaduję, że będąc studentem czegokolwiek, musiałeś wcześniej zdać maturę. Z polskiego może? Bo nie bardzo rozumiem, jak człowiek, posiadający maturę z polskiego może napisać coś takiego: "..żeby po posadzeniu własnej babci przed monitorem nie miała ona problemu z nawigowaniem po stronie. "
I jeszcze dodam od siebie, że co prawda babcią jestem tylko cioteczną, ale nie mam najmniejszego problemu z nawigowaniem po stronie. I nie bardzo rozumiem, jak "mniej tekstu, więcej ikon" miałoby tę nawigację jeszcze usprawnić. No, ale to tylko takie luźne spostrzeżenie...
mam jedno pytanie: po której stronie nawigujesz z taka łatwością ? A może powinnam zapytać: na jakiej stronie :)
Jeśli powstał problem z odczytaniem mojego przekazu to z góry przepraszam (a może powinienem raczej ukorzyć się i przeprosić z dołu) za to, że nie dostosowałem poziomu wypowiedzi do poziomu odbiorcy i nie zaniżyłem wartości merytorycznej...
Podstawowy problem z Twoim przekazem (poza tym, że jest zagmatwany i niegramatyczny) jest taki, że nie zawiera za dużo treści. To znaczy poza "wartością merytoryczną", którą zapewne częściowo zaczerpnąłeś z jakiegoś wykładu lub podręcznika (egzamin zdany mam nadzieję) i bardzo subiektywnymi i w sumie mało konkretnymi elementami oceny, w przekazie nie ma tym nic, do czego można by się odnieść, poza babcią może.
Bo widzisz, ja nawiguję po serwisie z łatwością i absolutnie nie chcę więcej ikon, ani żadnego tekstu w dymkach.
Widzisz... właśnie sam się łapiesz w pułapkę, którą chcesz na mnie zastawić... w jednym zdaniu piszesz >> poza "wartością merytoryczną", którą zapewne częściowo zaczerpnąłeś z jakiegoś wykładu lub podręcznika (egzamin zdany mam nadzieję) i bardzo subiektywnymi i w sumie mało konkretnymi elementami oceny << a w następnym >> Bo widzisz, ja nawiguję << oraz >> nie chcę <<. Wynika z tego, iż Ty możesz coś narzucić a ja nie... :D wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę...
W nic się nie łapię, to kwestia kwantyfikatora. Odpowiedzą obalającą generalne stwierdzenie jest znalezienie jednego nieprawdziwego zdarzenia. Ja nie generalizuję, mówię o sobie i o tym, co widzę, czego doświadczam.
Myślę, że choćby z faktu, że jestem cioteczną babcią, wynika, iż można z dużą dozą prawdopodobieństwa pisać do mnie w rodzaju żeńskim.
Mi także nie leży nowa szata graficzna (korzystam z nakładki) oraz czasami miewam trudności ze znalezieniem interesujących mnie rzeczy, ale Ty naprawdę nic nie napisałeś. Twoje słowa to same ogólniki z których nic nie wynika typu "w Polsce powinien być dobrobyt". Podaj konkretne rozwiązania - które ikonki, gdzie przenieść, gdzie dymek, gdzie tekst, gdzie symbol? Na forum pojawiały się już konkretne propozycje zmiany wyglądu strony oraz przeniesienia niektórych informacji, ale to nie u Ciebie niestety. Tu nie ma się do czego odnieść.
widzisz, jest więcej osób którym ta strona sie podoba ale korzystaja z niej bo jest to najlepszy polski portal filmowy. Szukam tu filmów i wszystkiego co jest z nimi związane - nie zwracam uwagi (nie do końca może) na wygląd - jest dla mnie sprawą drugorzędną. Pozdrawiam
Z tym spostrzeżeniem się zgadzam w zupełności. Ale choć trochę właściciele strony powinni pomyśleć o tych, którzy nie mają takiej łatwości poruszania się po serwisach www. I nie chodzi tutaj głównie o grafikę :)
Mógłbyś podać przykład serwisów po których nawiguje się z latwością? Pytam z ciekawości.
Przykłady takich serwisów (oczywiście jest to odczucie subiektywne i z tym się liczę):
http://www.bbc.co.uk
http://www.superakwarium.pl
http://www.gazeta.pl
http://www.inteligo.pl
http://www.goldenline.pl
http://hi5.com
http://flickr.com
http://photobucket.com
http://tripit.com
http://sport.pl
http://magicsport.pl
gazeta.pl - kilka razy na przestrzeni ostatnich dwóch lat próbowałem tam znaleźć informację, co jest dodatkiem do aktualnego wydania. Za każdym razem się gubiłem. Wolę to sprawdzac przez stronę dodatkidogazet, której adresu nigdy nie mogę spamiętać. IMO dosyć napaćkany ten serwis.
Cóż za marna i niekompetentna opinia. Zgaduję, że jesteś studentem pierwszego roku? Chociaż to i tak w sumie nie ma pewnie większego znaczenia. Polecam lekkie zdystansowanie się do tego czego się uczysz. Mówienie co powinno być po której stronie argumentując, że te informacje właśnie zdobyłeś na studiach, jest po prostu śmieszne. Nie licząc już kompletnie fatalnych (mówiąc potocznie "syfskich") przykładów serwisów jakie podałeś typu magicsport.pl czy gazeta.pl. Słyszałeś o czymś takim jak kreatywność, twórczość czy alternatywność? Kto powiedział (poza tobą), że strona musi być tak zaprojektowana, żeby własna babcia bez problemu się po niej poruszała? Nie bądź śmieszny i zrezygnuj z tego "powinno się". Zresztą nowy portal i tak jest znacznie lepiej zaprojektowany od poprzedniego, a poruszanie się po nim jest łatwe.
Jeśli już przyjdzie oceniać, na którym jestem, to najpierw proponuję sprawdzenie przykładowej ścieżki programowej tego kierunku (na którym roku jakich treści uczą) i dopiero pisać kwestie w stylu "student pierwszego roku"... Czy znane jest pojęcie "wolności wypowiedzi"? Po prostu mam taką, a nie inną opinię na temat nowego serwisu i jest to moje prawo. Z pewnością są osoby, którym layout przypadł do gustu, a są i takie, które nie mogą się odnaleźć. Wcale nie powiedziałem w moim pierwszym poście, iż portal nie jest stworzony w sposób kreatywny... A opinia jest na poziomie jakim jest, ponieważ nie będę wyręczał grafików... Są osoby, którym zlecono wykonanie szaty graficznej i otrzymały za to zapłatę. Każdy ma prawo ocenić, czy praca została wykonana dobrze... I to tyle z mojej strony...
PS. Chcąc kogoś pouczać polecam zaopatrzyć się w podręcznik do języka polskiego, aby nie robić błędów interpunkcyjnych. Pozdrawiam
Usability, functionality oraz content? Będąc studentem, nawet pierwszego roku, musisz sobie zdawać sprawę, że wszystkie to pojęcia są pojęciami względnymi. Pisząc, że firma coś spieprzyła, bo Tobie się nie podoba wystawiasz sobie etykietkę osoby śmiesznej. Mój uśmiech robi się jeszcze szerszy i jeszcze bardziej złośliwy, kiedy widzę, że nie potrafisz konkretnie powiedzieć dlaczego niby strona nie spełnia Twoich trzech warunków (tak, tak - zatrzymaj to w tajemnicy, skoro inna firma wzięła pieniądze i je "zdefraudowała" robiąc taki "badziewny serwis" ;) - mentalność Polaka). Miałem trochę zajęć z optymalizacji stron WWW (w tym 1 rok seminarium specjalistycznego poświęconego tej tematyce) i ja osobiście nie widzę tutaj rażących błędów. Oczywiście do nowej wersji trzeba się przyzwyczaić, poza tym może się nie podobać, ba - zawsze się znajdzie ktoś komu się coś nie spodoba, ale to są subiektywne wrażenia. Jednak uważam, że jeśli ktoś nie potrafi powiedzieć DLACZEGO strona jest taka straszna (chyba, że ten tekst o babci był pokrętną odpowiedzią na to pytanie - czyli, nie podoba się, ponieważ Twoja babcia nie potrafi z niej korzystać ;P) i CO należało by zmienić, to taka osoba nie powinna mieć prawa do krytyki. Amen. PS. Sukcesów w nauce. ;)
W każdej bajce jest część prawdy. Jestem starym bywalcem filmweba i muszę przyznać, że stary design miał klimat, za to ten nie ma go w ogóle. Praktycznie każdy zapytany o to stary filmwebowie, potwierdzi moje zdanie. Napstrzone mnóstwo opcji, nie twierdzę że niepotrzebnych, ale naćkanie tego wszystkiego w iście biurowym stylu, powoduje małą czytelność i szybko nudzi i zniechęca użytkownika.
Dochodzi do tego jeszcze kilka bugów, które przynajmniej u mi się one często zdarzają ! Jednym z takich jest szalenie denerwujący problem z opcją Obserwuję ... Wykasowałem tam wszystkie pozycje, tak że w zakładce mam wszędzie pusto, serwis nadal przysyła mi na emaila informacje o nowych postach na nieobserwowanych wątkach filmowych. No może człowieka jasny szlag trafić. Konto mam skasować czy jak.
Jedynym plusem zmiany jest to, że serwis chodzi jakby troszkę szybciej, ale to raczej zasługa pewnie nowych serwerów, a nie samej strony :))