Witam wszystkich.
Wczoraj byłem w kinie na filmie "Ocean`s Twelve" i chyba po raz pierwszy zaobaczyłem w kinie cenzure :-) Otóż wyglądała ona tak, że w dialogu, w którym padały "mocne" słowa został wyciszony głos na tych właśnie słowach, usłyszałem za to brzęczyk w stylu dzwonek w tel. komórkowym, a w napisach zamiast juz standardowych kurde, kurcze, do diaska czy tere fere ;-) zobaczyłem 3 kropki -) ... (-. Spotkaliście się już z czymś takim ??? Co o tym sądzicie ??? moim zdaniem to pomyłka...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Stendar

Jednym słowem bezsens. JEszcze się w życiu z takim czymś nie spotkałam i mam nadzieję że nie stanie się to jakąś normą...

Stendar

ja dla mnie to niezły pomysł, ale tego nie widziałem i nie moge dokładnie powiedzieć
Pozdrawiam

Stendar

Co - znowu film z Clooneyem, w którym każde przekleństwo jest ocenzurowane???? Kiedyś byłem na "Złocie pustyni". Tam też były podobne zabiegi. Przekleństwa zagłuszali odgłosami wystrzałów, a w dialogach nie pojawiały się zupełnie (nawet w formie kropkowanej). Dopiero, gdy obejrzałem film w telewizorni okazało się że w tych momentach były przekleństwa, a nie bum bumy.

Stendar

Ja jeszcie się z czymś takim nie spotkałam, ale to może i nawet lepiej, bo za pewne zmienilabym zdanie o filmie. A swoją drogą to po co robić filmy, w których występują "nieodpowiednie" zwroty skoro i tak się ich nie ujawni? No, ale coż...bywa czasem:)