Nie oglądałem od początku, ale pamiętam sporo. Troje młodych ludzi mieszka razem,
dwóch facetów i dziewczyna. Jeden z nich dominuje nad resztą i zdaje się było coś
takiego, że uprawia seks i z tą dziewczyną i z tym drugim kolesiem - wbrew jemu.
Bardziej gwałci go, żeby go upokorzyć. Strasznie go traktuje, poniża, wydaje rozkazy.
Aż tamten w końcu się mści i zamyka go we własnoręcznie "wystruganej" trumnie
(wcześniej go zbajerował, że robi łódź), do której podłącza monitoring i może
rozmawiać z tym gościem i nawet podawać mu wodę, chociaż już nigdy go nie
wypuszcza.
Ostatnia scena jest bodaj taka, że otwiera jakąś wystawę swoich zdjęć czy obrazów i
jednym z motywów jest tatuaż, który ten koleś zamknięty w trumnie miał na ramieniu.
Niestety, nie mam żadnych wskazówek co do obsady, daty powstania, kraju produkcji.
Prawdopodobnie lata 90-te i USA, no ale to akurat nie jest zbyt wyszukany strzał.
Oglądał ktoś taki film? :)