Według mnie dlatego, że Bridget jest idealnie skonstruowanym symbolem każdej z kobiet. Nawet jeśli żadna z nas nie jest w 100% taka, jak ona, to jednak znajdzie w niej wiele swoich cech. Ponadto film był naprawdę ciepły i śmieszny, nie nudził i nie dłużył się. Pozwalał widzkom utożsamić się z bohaterką.