Witam,
Mama nadzieje że wątek wcześniej nie poruszany. Wraz z premierowymi pokazami powieści Tolkiena - Hobbit. Pojawił się u mnie, nie po raz pierwszy już, ciekawy wątek.
Ekranizacja dokończonego przez syna wielkiego geniusza, wielkiego"hitu" pod tytułem Dzieci Húrina.
Wyraźcie się co myślicie czy ten temat będzie poruszany przez reżyserów?
czy jest to dobry materiał na film?
Czy cokolwiek wniesie do kanony ekranizacji utworów Tolkiena?
Czekam na jakie kolwiek rozmyślenia lub "fejki"
Pozdrawiam.
Adres do mnie
menezalan@gmail.com
Właśnie czytałem recenzję ostatniego 'Hobbita' w Gazecie Wyborczej, przy zielonej herbatce i autor poruszył ten temat. Niestety, poza stwierdzeniem, że trylogia plus trzy hobbity tworzą pewną całość nie miał nic ciekawego do powiedzenia. Za to na początku tekstu stwierdził, że idąc do kina będziemy mogli się pochwalić przed wnukami, jak nasi dziadkowie którzy oglądali 'Krzyżaków', co mi pachnie kryptoreklamą.