No więc spotkałem sie z takim pojęciem w tematach na prezentacje maturalną. PRosze wyjaśnijcie mi o co chodzi z tym filmem autorskim i przykłady takich filmów ;)

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty
noduneq

Google ci padły czy co???

<<Sformułowanie i spopularyzowanie terminu ?film autorski? dokonało się na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego stulecia. Stało się to w konkretnej sytuacji historyczno filmowej. Na ekranach kin pojawiły się wówczas pierwsze utwory spod znaku francuskiej nowej fali, a w kinematografiach europejskich zarysował się wyraźnie prymat reżysera jako autora w pełni i samodzielnie odpowiedzialnego za kształt dzieła filmowego. Jednakże niezależnie od tego kontekstu na przestrzeni całych dziejów kina, od ery filmu niemego aż po współczesność, i w wielu miejscach świata, także w Polsce - pojawiały się indywidualności twórcze, którym przysługuje miano autora filmowego. O nich będzie mowa podczas tych zajęć, m.in. o Chaplinie, Eisensteinie, Viscontim, Kurosawie, Tarkowskim, Kiarostamim, Wajdzie, Hasie i Kutzu. Ich drodze twórczej będziemy się przyglądać, niektóre ich dzieła będziemy próbowali interpretować, odwołując się często do materiałów filmowych. Nie zabraknie także refleksji na temat istoty pojęcia ?film autorski?>>.
Dr Andrzej Szpulak, Film autorski


użytkownik usunięty

No, to mi pozostaje zaproponować dyskusję o programach wyborczych różnych partii polytycznych
(jakie tam mamy??),
bo Google nie wyszukało nic, co by mnie zadowoliło w temacie "kino autorskie"!!!!!!!!!!

;(

użytkownik usunięty

Słabe masz Google ;)
Proszę bardzo, dwa w jednym, kino autorskie i polityka:
http://www.filmweb.pl/Seks++k%c5%82amstwa+i+kasety+wideo+1989+o+filmie,Film,id=1 265

użytkownik usunięty

;)




(Bo ja się przyznam, że mam problem z pewną kwestią dot. kina autorskiego - i choć tu jest forum filmowe - nie zapytam ;))

noduneq

Czyli kinem autorskim mozna uznac autora ktory tworzy filmy, które nie łapia sie w ramy np. dramatu , sc-fi , komedii itp? O to chodzi? ze jest to film ktorego nie da sie podac gatunku ... i dany autor robi takie filmy?
Czyli czy mozna uznac Tarantino za tworce ktory robi kino autorskie? :]

użytkownik usunięty
noduneq

W filmach autorskich chodzi raczej o rozpoznawalny styl autora. Można ustalić gatunek chociaż często jest to mieszanka kilku gatunków jak np. wspomniany wyżej film Soderbergha czy filmy Woody Allena.
Myślę, że spora część twórczości Tarantino to filmy autorskie.

Bynajmniej Tarantino nie stworzył ani jednego filmu autorskiego.
Oto przykłady twórców (jeżeli zapoznasz się z ich dziełami, będziesz w stanie rozróżnić takie filmy od np. kina gatunków): Bergman, Fellini, Tarkowski, Kieślowski, Visconti, Bunuel, Kurosawa, Antonioni, Pasolini, Vittorio de Sica, Rosselini, Cassavetes i wielu, wielu innych.

użytkownik usunięty
swirOFF

No nie wiem, czy masz do końca rację z tym Tarantino...
Bo filmy takie, jak: Pulp fiction, Wściekłe psy i Kill Bill to filmy specyficzne i charakterystyczne.

użytkownik usunięty
noduneq

Film autorski, pisząc chyba najprościej, to taki, w którym widać charakterystyczny STYL, ?czuć? jednego twórcę, przeważnie reżysera. Styl ? wyraża się w zastosowanych środkach filmowych.
Można jeszcze dodać, że gdy jeden twórca zdominował swoją osobowością resztę zespołu, to mamy do czynienia z dziełem autorskim.

Gatunek filmowy ? dawniej ? zwłaszcza w kinie amerykańskim (lata 40. 50. 60.) charakteryzował się ?żelaznymi? normami (a więc filmy robione były tak, jakby według przyjętego wzoru). Reżyser działał w ramach wielkich wytwórni filmowych, a film był wynikiem wizji sztabu osób. Całokształt zaś, zależał w największym stopniu od producenta, nie reżysera.
(Przykładem dziwnego przypadku (wyjątku) filmu autorskiego, nakręconego w USA w 1950 r., jest ?Five?, w reżyserii Archa Obolera. Reżyser ten, działał na własną rękę (poza wytwórniami), i stworzył film, urzeczywistniając od początku do końca własną wizję, na tyle, na ile starczyło mu środków finansowych. Rzeczywiście, ?Five? wyraźnie odznacza się formą i sposobem ujęcia tematu, na tle filmów fantastyczno-naukowych produkowanych w USA, a jeśli wpisuje się w ramy gatunku fantastyki naukowej, to ze względu na tematykę postnuklearną).

Od jakiegoś czasu, mówi się o końcu kina gatunków i tzw. Postmodernizmie. Gatunki nie mają już swoich ?żelaznych? norm, ich granice są rozmyte, reżyserzy bawią się konwencjami i przełamują schematy. W tym świetle, filmy Tarantino można nazwać autorskimi wizjami. Tarantino robi filmy autorskie ? to przecież jego spojrzenie na Kino! Filmy o filmach ? a więc, (w pewnym stopniu) autotematyzm! ? to jest już czołowe hasło twórców Nowej Fali, która pojęcie Kina autorskiego stworzyła.

Może trzeba odróżnić ?filmy autorskie?, jako takie, od
?Kina Autorskiego?- jako już rozdziału -historii kina- opisywanego do pewnego momentu przez twórców Nowej Fali?

Bo ?Kino Autorskie? ? nazwała i opisywała francuska Nowa Fala (były to lata 60.). Wielkimi ?autorami? są w tym spojrzeniu są, na przykład: Bergman, Fellini, Kurosawa, Antonioni? No i twórcy Nowej Fali;), (ale też tworzący do lat 70. Visconti, Rosselini, Reed, Hitchcock, Chaplin, Lang...)


Chm, świrOFF, jestem ciekawa, dlaczego uważasz, że Tarantino bynajmniej nie stworzył ani jednego filmu autorskiego?

Kino autorskie nie jest tylko prezentacją charakterystycznego stylu autora. Film taki jest również intymną, osobistą wypowiedzią reżysera poprzez zastosowane filmowe środki (obraz, dźwięk, kompozycja, itp). Tarantino wykorzystuje już style wykształcone w kinie (można powiedzieć, że wręcz cytuje różnorakie spaghetti westerny, wschodnie kino akcji, itp). Przyznam, że gatunki miesza sprawnie i umiejętnie, jednak w moich oczach pozostaje on tylko rzemieślnikiem (chyba nie nazwałbym go nawet artystą) - jego filmy są przeznaczone dla masowej widowni (w dużej mierze jest to kino komercyjne, zaspakające gusta publiczności co jest zaprzeczeniem ideii kina autorskiego). I rzecz najważniejsza: brak w jego obrazach jakiejkolwiek wartości intelektualnej czy poprostu głębi.

swirOFF

Tarantino to kino autorskie i tyle. Kino autorskie i brak glebi na wzajem sie nie wykluczaja, a Tarantino nie "cytuje" lecz nawiazuje.

Dr_Grape

"Tarantino nie "cytuje" lecz nawiazuje."

Ja nie widzę w jego twórczości nic oryginalnego. Gdyby tylko nawiązywał, musiałby tworzyc coś oryginalnego. Jego filmy są zlepkiem motywów czy scen i tyle. Poczytaj wywiady z Quentinem - sam twierdzi, że kino dla niego jest zabawą i rozrywką, tym samym podchodzi do siebie i swojej twórczości z dużym dystansem. Trudno nazwać kino autorkie zabawą.

użytkownik usunięty
swirOFF

Dziękuję za odpowiedź. Widzę, że masz na myśli kino autorskie, takie o jakim pisali nowofalowcy... W latach 70. rozpada się podział na kino popularne w ścisłym tego słowa znaczeniu, i ?ambitne?? Tak więc, można chyba powiedzieć, że kino ?wielkich autorów? umarło. Ale można na autorskość patrzeć ze świeżej perspektywy? Tarantino - jest to pewna indywidualność - osobowość, którą wkłada w swoją twórczość filmową.
Jestem skłonna się zgodzić, co do tego, że filmy pana T. w pierwotnym znaczeniu autorskości ? takimi nie są.
(Ot tak, dodam tylko, że kryteria autorskości były dość płynne u nowofalowców i zmieniały się w zależności od możliwości dopasowania teorii do praktyki).

W zasadzie pojęcie to może być różnie rozumiane i interpretowane. Myślę jednak, że określenie to jest częściej stosowane współcześnie (mimo, że mówi się o kryzysie dzisiejszego kina autorskiego) i odnosi się ono bardziej do historii niż do filmu współczesnego. Tarantino być może jest indywidualnością (i chyba jednym z najsłynniejszych współczesnych reżyserów), jednak jego obsesje są niczym nie umotywowane, jak tylko i wyłącznie miłością do kina (jak sam przyznaje woli kino klasy B, od klasyki) i kiczu. "Pulp Fiction" byc może było pewnego rodzaju "rewolucją", ale tak naprawde poza tym filmem, Tarantino nie stworzył żadnego arcydzieła czy nawet filmu b. dobrego. Można powiedzieć, że sam wpadł w ślepą uliczkę twórczości filmowej - przepełnia go taka pycha, że cytuje sam siebie! Mimo to w wielu kręgach pozostaje osobowścią kultową. Wiele osób twierdzi, że wzniósł on wspomniany kicz do rangi sztuki - i tutaj jest podobny problem jak z kinem autorskim. Mianowicie jak rozumiemy pojęcie sztuki.