Czołem, od jakiegoś czasu staram się znaleźć film który leciał w TV gdzieś w latach 80-tych chyba.
Jest to prawdopodobnie niemiecki film o człowieku który obudził się pewnego dnia sam na ziemi.
Pamiętam tylko 2 sceny jak jeździł po mieście z megafonem i druga bardziej charakterystyczna jak przemawiał z balkonu do grupy kartonowych postaci. Potem pojawia się tam również kobieta... ale to wszystko co pamiętam.
Nie nie jest to "Ja legenda" :-) ani "Ostatni człowiek na ziemi" ani też "The Brute"