Za dzieciaka w telewizji widziałem film, w którym mąż próbował zrobić ze swojej żony wariatkę. Nie pamiętam wielu szczegółów, ale w tym filmie na pewno była scena, że owa małżonka wróciła do domu, gdzie zastała swoje dzieci zamordowane. Chwilę później okazało się, że to był tylko żart ojca, w którym wzięły równiez udział dzieci - wszyscy żyli. Pamiętam, że mieli ponaklejane jakieś sztuczne rany na plecach. Czy ktoś kojarzy coś takiego? :D