Wiem, że takich tematów było już kilka, ale nie znalazłam tego co mnie interesuje. Chodzi mi o film, który pokazuje depresję, samotność, smutek, niespełnienie, taki wewnętrzny ból. Może się kończyć pozytywnie, negatywnie. Głównie chodzi o to, żeby motywowało do życia i pokazywało samobójstwo jako złe rozwiązanie swoich problemów.
Doskonale pokazuje to film Johnny Got His Gun... ale wymowa jest bardziej pesymistyczna. (film zmierza się z tematem eutanazji).
Inny dobry film to Seul contre tous, ale tutaj znów wymowa jest dosyć kontrowersyjna.
Kojarzę jeszcze Przebudzenie, polski film animowany z jakimiś podstawami filozofii.