Cześć. Naszła mnie rozkmina, jak podchodzić do ocenianie filmów. Konto zakładałem jak miałem jakieś 12 lat i jak z perspektywy czasu patrzę na swoje oceny, to mnie skręca z żenady . Pytanie - jak wy do tego podchodzicie? Czy zostawiacie taką ocenę, jak za pierwszym podejściem . Czy zmieniacie przy kolejnym podejściu do danej produkcji . Wiadomo, że gusta, odczucia wraz z wiekiem się zmieniają. Z drugiej strony skoro coś za dzieciaka było dla mnie wciągające, dlaczego moje dorosłe podejście miałoby wpływać na zaniżenie tej oceny.
zazwyczaj zmieniam po ponownym seansie jak jest taki duży odstęp czasu ..z czasem opinie się zmieniają
Zazwyczaj zmieniam ocenę, jeśli opinia po rewatchu mi się zmieni (niezależnie czy na lepsze, czy na gorsze), ale używam też Letterboxda, i tam każdy rewatch można ocenić inaczej.
Starych przygodówek, i sci-fi lepiej nie odświeżaj, pozostaw sobie dobre wrażenie czasu i okoliczności w jakich oglądałeś, nie wszystko się wybroni z "dorosłej perspektywy", a za 10 lat będziesz znów innym człowiekiem. Ja niektóre oceny zmieniłem przy powtórkach ale jak mogę, to unikam takich sytuacji
Oceny i tak niektórym użytkownikom znikają, więc jest więcej zabawy :D i możesz się poczuć jakbyś oglądał pierwszy raz
Korekta wszystkich ocen, aby zawsze pasowały do naszego obecnego poziomu świadomości jest fizycznie niemożliwa.
po rewatchu zmieniam. a przy niektórych filmach lepiej zostawić ocene i nie oglądać ponownie , po co psuc pierwsze wrazenie z dziecinstwa,
Zostawiam tak, jak oceniłam przed laty, bo na tamten moment tak a nie inaczej odebrałam dany film, zwłaszcza że przy każdej ocenie jest info " ileś tam lat temu", więc aktualna ocena nie ma nic do rzeczy. Bywa, że film oceniłoby się całkiem inaczej nawet oglądając go kilka dni później lub wcześniej, bo nie zawsze ma się taki sam filmowy nastrój, więc ciągła aktualizacja tych ocen byłaby wręcz nierealna.
Zmieniam oceny. Niektore oceny zmieniam juz kilka h po obejrzeniu filmu, kiedy emocje opadna i moge bardziej racjonalnie podejsc do tematu. Inne oceny zmieniam po latach. Niektorych ocen nie ruszam, bo wciaz filmy podobaja mi sie tak samo, jak przed laty.
ja oceniam bardziej nazwami niż skalą 1-10 przez co większość filmów oceniam na 6-7 ale np ostatnio oglądałem film który był między 6 na 10 czyli niezły a 7 na 10 czyli dobry, przydałybysię połówki
U mnie to jest bardziej skomplikowane - konto mam 8 lat - i wtedy oceniłem "z pamięci" około 5 tysięcy tytułów , głównie z lat 90-tych. Więc to było takie pomieszanie dawnych wrażeń ze współczesnym podejściem. Praktycznie prawie wcale nie powtarzam filmów, gdy kilka razy tak zrobiłem, raczej niżej je oceniłem i zmieniłem ocenę. Ale to co najwyżej z 30 filmów na ogólnie 9000 ocen. Lepiej pozostawić oceny z dawnych lat, gdy sprawdzam je u znajomych, to biorę pod uwagę kiedy oceniali. Niektórzy pozostawiają ocenę, ale w komentarzu pod filmem wpisują wrażenie z powtórki i nową ocenę.