W końcu w filmie tego rodzaju twórcy rezygnowali ze scenariusza (bo ciężko to nazwać scenariuszem: fabuła, teksty i postacie proste jak włos chińczyka) i całość poświęcili temu o czym film miał być - jatka. Przyznam, że w filmowym mainstreamie takiej masakry jeszcze nie widziałem. A co mnie totalnie zdziwiło - podobało mi się :)
Jak dla mnie Super.
Jest porównywalny do "Rambo:Pierwsza Krew" Albo nawet lepszy.
(Warto Obejrzeć)
8,5/10 Jak dla mnie