Jako dziecko oglądałam horror o kamieniu, który pojawiał się rano pod poduszką osoby mającej wkrótce umrzeć. Śmierć następowała na skutek zdarzenia podyktowanego największą fobią ofiary. Do tego rzecz się dzieje w grupce amerykańskich nastolatków (chyba). Giną kolejno w paszczy rekina, kogoś rozszarpuje w nocy jakiś wściekły pies itp. Więcej nie pamiętam, ale nie daje mi to spokoju. Kamień chyba nazywał się kadaiczi, kadaichi , kadaczi???? Jakoś tak mi się kojarzy.