użytkownik usunięty

z jakiego kraju najbardziej przypadła Wam do gustu? ja uwielbiam japońską, bez względu na epokę w kinie. fascynuje mnie niezmiennie od lat.

jaka epoka w kinie jest najlepsza, najbardziej wyrazista, najciekawsza pod względem spojrzenia na zjawisko kina? mam nadzieję że jakiś ambitny kinoman się znajdzie...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty

kinEmatografia oczywiście. pffff ale błąd

użytkownik usunięty

nie ma ambitnych kinomanów na tym świecie.. a szkoda. sama komercha

użytkownik usunięty

Kim jest ambitny kinoman? Gdzie takie cudo można obejrzeć?

Ormiańska oczywiście. Znam każdy hit tamtego kina m.in. "Życie w przestworzach", "Dołek na wzgórzu" czy "Wielbłąd kontratakuje". Mają w sobie one niezwykłą energię, której brak gdziekolwiek. Aktorzy bardzo dobrze mówią swoje role: wyznanie miłości po ormiańsku to coś cudownego. Aż dech zabiera z powietrza.
Drugą kinamatatograficzągrafią jest kino z Papui Nowej Gwinei, mimo że filmy są kręcone jedną kamerą na cały kraj to powstaje tam więcej hitów niż wszystkich filmów w Polsce. Z kinecośtam polecam "Lepszy bąk niż głąb"

użytkownik usunięty
Beznickowy

Tylko cudze chwalicie a swego nie znacie. A ileż to wspaniałych polskich filmów powstało? Takie choćby "Zaczerpnąć dłonią" - dojrzałe choć debiutanckie dzieło Adama Miauczyńskiego, będące czymś w rodzaju snu na jawie...

użytkownik usunięty

http://www.filmweb.pl/user/887802/Sanjuro+Kuwabatake.html
to o kinie japonii

Ja osobiście oglądam filmy z różnych krajów ale najbardziej lubię kino brytyjskie. Ale nie na zasadzie, iż coś oglądam dla tego, że jest z stamtąd, lecz po prostu najwięcej filmów, które uznałem za bardzo dobre powstało w Wielkiej Brytanii. O tyle to nie to samo, że nie patrzę przy wyborze filmu na kraj pochodzenia (no może trochę gdyż najbardziej lubię angielski język) i uważam, iż wiele brytyjskich filmów jest kiepskich.
Jeśli chodzi o epokę to najwięcej filmów, które mnie zachwyciły powstały w latach 90'tych i później. Choć może średnia liczby powstałych dobrych i złych nie jest w tych latach najlepsza. I może kiedyś więcej dobrych filmów a mniej tandetnych było znanych i popularnych. Ale chyba z czasem jest coraz więcej różnych kierunków w kinematografii i jak ktoś szuka to może coś znaleźć dla siebie.
Pozdrawiam i przyznaję, że Japończycy też zrobili wiele dobrych filmów.
P.S. Wbrew aktualnej modzie w śród "znawców kina" na oczernianie amerykańskiej kinematografii uważam, iż powstało i powtaje tam też bardzo wiele filmów wybitnych. Wystarczy nie ograniczać się do oceniania jej na podstawie "mega hitów". I to co lubię w amerykańskiej kinematografii to różnorodność.

Lech_qv

A i jeszcze z upływem lat rozwija się technika filmowa. Kolory w latach od 90'tych mogą być żywsze niż kiedyś. Uważam, że rozwój technik komputerowych, które można wykorzystywać w kinematografii też jest czymś pozytywnym np. kiedyś nie mógłby powstać Sin City czy Mirrormask. I wydaje mi się, że powstaje coraz więcej filmów i przy produkcji porządnie wyglądających nie potrzeba tyle kasy co kiedyś.
P.S. Mimo iż najwięcej filmów które uważam za bardzo dobrych to z tych ulubionych najwięcej mam amerykańskich.

Lech_qv

Mała poprawka do P.S. Miało być: Mimo iż najwięcej filmów które uważam za bardzo dobrych jest z Wielkiej Brytanii to z tych ulubionych najwięcej mam amerykańskich.

Wg mnie głupotą jest ocenianie filmu po tym jaką narodowość ma w paszporcie. Pewnie każde państwo, w którym obywatele mają dostęp do kamery nakręciło w swojej historii film warty obejrzenia. Mnie ostatnio zainteresowało kino rodem z Ameryki południowej, co oczywiście nie znaczy, że je jakoś faworyzuje. Z ostatnio obejrzanych polecam "Citade de Deus", "Machuca", "Nicotina" (To akurat z Meksyku).

Jim_Nohlton

po tym jaką narodowość ma w paszporcie *reżyser lub ktokolwiek z ekipy pracującej nad filmem*

użytkownik usunięty
Jim_Nohlton

to nie jest głupota. po prostu każdy kraj, ze względu na specyfikę kulturową tworzy zupełnie inne orazy

to nie jest głupota. po prostu każdy kraj, ze względu na specyfikę kulturową tworzy zupełnie inne obrazy - no i oto właśnie chodzi, nie powinno się uznawać kinematografii kraju "1" za lepszą od kinematografii z kraju "2" tylko dlatego, filmy z krajów 1 i 2 różnią się od siebie językiem, w którym rozmawiają między sobą bohaterowie danego filmu, czy też nakładem finansowym. Nie zrozum mnie źle Sanjuro, lubię Japonię, fascynuje mnie ten kraj, jego historia, architektura, filmy (co prawda nie obejrzałem ich tyle co ty) i wiele innych.

użytkownik usunięty
Jim_Nohlton

Ja najbardziej lubię kino amerykańskie, można się rozpisywać, o różnej maści hollywoodzkich komercjach itp. itd. ale trudno zaprzeczyć, że najwięcej dobrych filmów pochodzi właśnie z kraju Waszyngtona.

użytkownik usunięty

Poza tym lubię też kino włoskie, brytyjskie i czeskie, a francuskiego nie znoszę.

użytkownik usunięty
Jim_Nohlton

masz rację. nie da się ocenić który kraj produkuje najlepsze filmy. to po prostu kwestia gustu, subiektywizm

A czy subiektywne ocenianie to też nie ocenianie.