Hej,
Czy istnieje gotowy zbiór wyznaczników za pomocą którego można poznać/wskazać w jakiej dekadzie powstał dany film?. Chodzi mi o cechy szczególne pewnych dekad, okresów itd.
Mówiąc inaczej i nieco upraszczając: co sprawia, że mówimy klimat lat 90' itd (Czy da się to jakoś uporządkować?)
Pozdrawiam,
Na pewno się da.
Przede wszystkim klimat filmu można rozpoznać np. po charakteryzacji, kostiumach itd. To jest najbardziej widoczne. Ale nie tylko. Istotna jest także muzyka, choć ta nie zawsze odzwierciedla stan faktyczny akcji. No i oczywiście fabuła i konwencja w jakiej ukazany jest dany film.
A jeżeli chodzi ci o coś innego, a konkretnie o klimat filmu, jako dziedziny sztuki, a nie o samą akcję, to myślę, że jako takich wyznaczników "z góry" chyba nie ma, choć nie wiem na pewno. Myślę, że jest tak, że to reżyserzy i twórcy filmowi wskazywali pewne reguły, jak np. Spielberg za pomocą "Szczęk" wyznaczył nowe trendy w kinie sensacyjnym. Czy tak jak np. Tarantino, przez wielkie "Pulp Fiction" odmienił styl kina, w pewien sposób nawiązując do "starego kina" i stosując kilka zabiegów z samą fabułą.
Nie wiem czy dokładnie o to ci chodzi, ale ja tak to zrozumiałem i tak też to widzę.
W razie jakichś wątpliwości, mogę wyjaśnić o co mi chodzi.
Fakt ubiór,charakteryzacja ale najłatwiej po muzyce,efektach,a przede wszystkim po aktorach byli o wiele młodsi;)w moim przypadku jeśli chodzi o lata 80(moje ulubione;)Poznaje klimat po tytułach filmów chyba większość znam na pamięć no i część aktorów była moimi rówieśnikami;)Ja potrafię rozpoznać po kliszy filmowej który film jest z którego roku;)oczywiście jeżeli nie był cyfrowo odnawiany;)
Łatwo poznać np,teledyski z lat 80 od razu widać mgiełkę ale już teledyski z lat 90 takie nie są;)Fajnym przykładem jest Powrót do przyszłości część1 M.J.Fox ubrany w kamizelkę pikowaną?l (jak to się pisze? typowe dla lat 80, w latach 50 pytali się go po co ci kamizelka ratunkowa;))))
Istotnie. Pierwszy film jaki mi przyszedł na myśl o tym temacie, to właśnie "Back to the future". Fajne, pomysłowe i wszystkie trzy części kultowe i klimatyczne.
Rzeczywiście jest tak, że "stare" teledyski i filmy mają TO COŚ, czego brakuje nowości. TO COŚ, to chyba ów KLIMAT.
A ja myślałem że chodzi o to że teledyski z lat 80 są nie wyrażne i nie ostre;)))))
Żartuje oczywiście że ten klimat się wyczuwa tylko że chyba łatwiej to wyczuć facetowi po 40;)))))
Ja chyba jestem maniakiem filmów i muzyki lat 80 bo wyżej cenię filmy z tamtych lat niż współczesne ich odpowiedniki lub nowe wersje.
Mimo że horrorów teraz właściwie nie oglądam to zawsze wolę te pierwsze wersje z lat 80 właśnie za ten klimat a TERAZ to czuje w tych filmach pustkę(oczywiście nie we wszystkich filmach współczesnych,jest sporo doskonałych);)
Ale to takie spostrzeżenia zgreda;)(100 razy bardziej wolę film Straceni chłopcy(Lost Boys niż Zmierzch wszystkie części a dlaczego?a no jak się wtedy ten film oglądało było się młodszym i wydaje mi się że ci co oglądają te filmy wytwarzają taki klimat razem z filmem;)Może się to wydawać śmieszne bo w końcu 100 lat nie mam ale tak czasami podchodzę do niektórych filmów;)
Coś pokopałem w tych swoich wypocinach
Znaczy się nie dlatego ten film Lost Boys jest lepszy od Zmierzchu bo byłem młodszy?!;))) tylko po prostu bardziej mi się ten film podoba ze względu na lepszą fabułę,muzykę i lepszych aktorów;)
A co do Powrotu..to jest dla mnie perfekcyjny film.
Wracając do klimatu przecież niesamowity klimat mają filmy z lat 40,50,60(Humphrey Bogart,Gary Cooper,James Stewart,Carry Grant)
a nawet jeszcze wcześniejsze z Ch.Chaplinem też mają swój klimat.
Faktycznie wyczuwam subtelną różnicę wieku :-)))
Kojarzę kilku ludzi, których wymieniłeś, a dokładniej kojarzę wszystkich, ale niezbyt często widywałem ich "w akcji".
Przykre jest to, że żeby pogadać z kimś kto docenia ( w ogóle wie o kogo chodzi!!!) np. Bogarta czy Coopera trzeba gadać ze zgredami :-))) ((((OCZYWIŚCIE, ŻE ŻARTUJĘ)))).
Urodziłem się dość niedawno bo w przełomowym roku 89, ale czuję się chyba starszy, bo klimat większości dzisiejszych filmów po prostu do mnie nie trafia.
Oglądałem z pół roku temu na takim programie TCM wywiad z Billem Murrayem który stwierdził że wszystko co najlepsze w kinie to już zostało nakręcone ale dodał że znalazł takie filmy które zostały nakręcone coś między rokiem 1920 a 1940 .Zaskoczył mnie tym bardzo.
Co do mojego wieku to właśnie przez to mam gorzej bo przez te wszystkie lata na oglądałem się tylu filmów że zawsze jak oglądam coś nowego to po pierwsze stwierdzam że,,to już było i to jest nic oryginalnego,,czyli zawsze muszę coś do czegoś porównywać.
I w tym momencie młodsi z jednej strony mają lepiej bo nie mają tego,,bagażu,,porównań ale z drugiej strony czas leci i chciałbym żeby młodzi mieli czas na obejrzenie starych filmów.A to nie takie łatwe bo ciągle nie ma czasu albo się p prostu nie chce;)
Hmmm ciezkie pytanie, wtrace swoje trzy grosze, moze sie przyda do skomletowania obrazu.
W latach 80' i ew. bardzo wczesnych 90' byly popularne filmy o "macho", ktorzy wszystko i wszystkich pokonuja typu Rambo, Terminator, Kickboxer itp.
Lata 90' z kolei kojarza mi sie z filmami "o zyciu" i wogole o "waznych sprawach" typu Forrest Gump, do tego taka podniosla muzyczka a'la orkiestra Disneya. Into the wild by tu pasowal :). poza tym koniec lat 90' to pare dobrych filmow s-f jak Matrix czy Cube, popularnosc Archiwum X - pewnie wynik psychologicznego odzdzialywania roku 2000.
Dla mnie lata 90-te kojarzą się z postmodernizmem w kinie, czyli m.in. zabawą konwencjami( Burton, Tarantino, czy bracia Coen- "Big Lebovsky"- to właśnie postmoderniści uważali, że wszystko już było, pozostaje zabawa formą, przerysowywanie konwencji, pewna ironia wobec filmu i zawartych w nim treści).Uwielbiam ten nurt. Klimat lat 40 czy 50 łatwo odróżnić, bo wtedy filmy były czarno-białe, więc choćby po kolorze można.