Ostatnio spotkałam się z masem kiczowatego humoru w pseudokomediach. To już się robi wkurzające...Straszny film 4, Hi way itp! To mają być komdie?! Nie, no sorry. Może to śmieszy, ale raczej mniejszą część kinomaniaków. Proszę, podajcie mi tytuły(niekoniecznie najnowsze), które dysponują naprawdę dobrym humorem i śmiać się można wiele razy na nich?
Polecam komedie z lat 80-tych (może mają długą siwą brodę ale biją na głowę niejedną dzisiejszą komedyjkę).
np. Miś :)
Ja polecam Big Lebovskiego, zresztą w ogóle komedie braci Coen mają coś w sobie, tak samo starsze filmy Woodego Allena są niesamowite.