Czy ktoś z was nie zastanawiał się, czy nie zacząć by nazywać ubiegłej dekady filmowej "Latami 90’-tymi"? Być może nie odkrywam nic nowego i mój temat może wydawać się banalnym. Jeśli więc uważacie, że nie odkryłem nic nowego, to udowodnijcie mi to i zmuście mnie bym głęboko się zastanowił, aby sobie przypomnieć czy ktoś tak nazwał ten okres w mojej obecności, a i tak mój czas zostanie stracony nad przypominaniem czegoś co nigdy nie miało miejsca.

Mianowicie mówi się dużo o okresie Lat 70'-tych i 80'-tych, o przemianach które nastąpiły w tym okresie, o stereotypach, które wzięły się z tamtych filmów oraz kanonach filmu i tu jednym z nich bez wątpienia są "filmy drogi", o Westernach które przyjęły największy rozmach w tychże czasach. Ale co z Latami 90'? Prędzej ktoś powie: "<O! to zajebisty film z 94' Pulp Fiction, czy Ronin z 98'>", a dlaczego by nie mówić: "<Pulp Fiction z Lat 90'-tych, to jest dopiero zajebisty film!>"?

Lata 90'-te przyniosły dla kina wiele nowych zdobyczy, w tym gatunków. Można tu wspomnieć o Horrorach powiedzmy Clive'a Barker'a, chociaż wiemy, że dwie pierwsze części Hellriser’a powstały pod koniec Lat 80'-tych, to czy Hellraiser nie jest ikoną Lat 90'-tych? Świat mafii także został obrazowany coraz częściej i w inny coraz bardziej śmiały i otwarty sposób, co prawda zasady, a raczej złote reguły w świecie Mafii trochę uległy zaburzeniu i straciły na wartości, no i może dlatego powstała wspaniała saga "The Sopranos" -dziecko schyłku Lat 90'-tych, która usilnie próbuje przywrócić swą treścią porządek w gangsterskim świecie.

W ubiegłej Dekadzie także mamy do czynienia z wielkim postępem w świecie efektów specjalnych, wdraża się technologię cyfrowego zapisu, powstają ogromne produkcje Science-fiction takie jak np: "Independence Day", "Godzilla" czy "Mroczne Widmo"(!). Dzięki tym czasom mamy teraz takie możliwości w kręceniu filmów, że ciężko dostrzec różnicę w którym momencie widzimy efekty komputerowe, a w którym wyczyny kaskaderskie(które to, jak wiemy znikają już od jakiegoś czasu z naszego pola widzenia).

Jest tyle wspaniałych filmów z roku 91, 92, 93 ,94, 95, etc. i po co komuś opowiadać że widzieliśmy film z tego i teko dziewięćdziesiątego któregoś roku, czy nie należałoby by uczcić tej dekady i mówić "... filmu z Lat 90'-tych"? Przecież jest to ostatnie dziesięciolecie XX wieku, takie lata już nie powrócą i wiemy, że w wielu względach są esencją kina, bo kto teraz ogląda komercyjne horrory, przesycone efektami specjalnymi "filmiki" i idiotyczną HDTV? -no, może niektórzy tak, ale nie ja.

A czy w Latach 90'-tych Tarantino nie złożył hołdu filmom ubiegłych dekad? i czy jego filmy nie są teraz ikonami Lat 90'-tych? -zabawne nieprawdaż? Ale tak właśnie jest i cokolwiek byśmy chcieli, to niestety trudno będzie komukolwiek skopiować Lata 90'-te.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Huk7

Kto wie, może to jeszcze zbyt świeże doznania.Przecież to wszystko było tak niedawno....;)Może potrzeba jeszcze trochę czasu, aby się zdystansowac do tego okresu, by spojrzec na to z pewnej perspektywy.

Ja w latach 90-tych się wychowywałem i rozpoczynałem swoją przygodę z kinematografią.Choc muszę przyznac, że większośc rozpoznawalnych filmów tamtych czasów zobaczyłem już w dwudziestym pierwszym wieku, to patrząc obiektywnie na minioną dekadę trzeba przyznac, że odegrała ona swoją ważną rolę w historii kina.Oczywiście znajdą się tacy, którzy będą twierdzic, że nic nie dorówna okresowi, kiedy w szczytowej formie byli Bergman, Fellini, Bunuel etc.Tylko tego typu utyskiwania nie mają większego sensu.

Jak dla mnie najbardziej kultowymi dziełami powstałymi w ostatniej dekadzie dwudziestego wieku (czytaj w cudownych latach dziewięcdziesiątych:> ) są chociażby: Goodfellas, Pulp Fiction, świetny "Unforgiven" Eastwooda, "Guzikowcy" Zelenki czy "Cienka czerwona linia".Dwa wspaniałe filmy nakręcił też Paul Thomas Anderson ("Boogie nights" i "Magnolia") a na szerokie wody wypłynęli bracia Coen.To także czas, kiedy jako dzieciak zachłysnąłem się Leslie Nielsenem (pomimo upływu lat i zwiększenia swojej wiedzy na temat filmów, fascynacja wyżej wymienionym Panem wcale nie minęła;) )

Pozdrawiam