Czy wcześniej, tak w lat 90' i może kilka lat po 2000 r. puszczano filmy w kinach z lektorem? Nurtuje
mnie to pytanie, więc pytam się was, bo ja sam, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo nigdy
nie miałem okazji, być na filmie z lektorem.
W latach 80 w kinach były puszczane filmy na specjalnych pokazach z tak zwaną,,czytaną lista dialogową,,czyli z lektorem(lektor czytał w czasie projekcji)była do rzadkość...niestety nie bardzo to było technicznie na wysokim poziomie ponieważ oryginalna ścieżka filmowa była bardzo wyciszona przez to byl kiepski dżwięk film był za cicho.
O właśnie dzięki za przypomnienie najwięcej było ,,czytania filmów,,na konfrontacjach czyli już w połowie lat 70...konfrontacje wyrózniały sie tym że najczęściej nigdzie indziej tych filmów sie nie zobaczyło;)ale ja niestety nigdy nie byłem na żadnych jescze byłem wtedy za młody i na etapie filmów.o..Godzilli;)
Ja oglądałem w ten sposób m.in. "Duch" , "Tootsie", "Klasztor Shaolin". Pamiętam dokładnie widok faceta siedzącego przy stoliku z lampką do czytania i ten charakterystyczny szelest przekładanych kartek papieru.
Nie jestem pewien czy właśnie Klasztor Shaolin w taki sposób nie ogladalem ale juz nie pamiętam;)ale nie podobało mi sie to film był zawsze za cicho,kino zawsze mi sie kojarzy z napisami i dzięki temu czlowiek nauczył sie je szybko czytać;)
Ale filmy z Winnetou były na pewno z dubbingiem.
Podczas mojej 30-letniej przygody z kinem nigdy nie natknąłem się w nim na film fabularny z lektorem, ani o takowym
nie słyszałem. W latach 80-tych epizodycznie zdarzał się dubbing.
Ale mogę mówić tylko za siebie. Nie znam dokładnie historii dystrybucji filmów w Polsce. Może ktoś kiedyś miał okazję taki obejrzeć.
Dobra, dzięki. Ja nie chcę odpowiedzi, dotyczących już przed lat 80'. Ciekawi mnie poprostu czy filmy puszczano w latach 90' i po 2000 roku z lektorem :)