Hej,
poszukuję filmów pełnych świetnych dialogów. Z krajowego podwórka za przykład niech służy kino Pasikowskiego (dwie części "Psów", "Kroll", "Słodko gorzki"), Ślesickiego ("Show"), polskie komedie takie, jak "Chłopaki nie płaczą", "Czas surferów". Z zagranicy to np. filmy Tarantino ("Pulp Fiction", "Django") czy "Zabić, jak to łatwo powiedzieć".
Pytam o filmy, które są kopalniami cytatów. Zależy mi raczej na mocnych tekstach, pełnych wulgaryzmów, ale też takich, które warto zapamiętać; dlatego darujcie sobie filmy, w których lecą bluzgi, ale niewarte zapamiętania. Zwłaszcza pytam o tzw. męskie kino. Ale komedie też mogą być.
Oba widziałem. "Bazę"... dwukrotnie. Polecam także film, który nazywam bazą ludzi żywych - "Chudego i innych" ( http://www.filmweb.pl/film/Chudy+i+inni-1966-4558 )
to bardziej westernowy klimat, z GW to ma wspólnego głownie dużą liczbę onelinerów