Z pełnometrażowych dla mnie najlepsza jest "Gorączka złota". Z krótkometrażówek stawiam na "Charlie żołnierzem" i "Charlie w music-hallu".
Swiatła wielkiego miasta ! Nigdy nie poryczałam sie tak na filmie.
Filmy Chaplina przeżywam całą sobą, to by niesamowite przeżycie...