Wiem, że temat lektorów był wielokrotnie na Filmwebie poruszany, również przeze mnie, ale tym razem chciałbym skupić się na top 10 najgorszych. Oto moja lista (uwzględniam również lektorów, którzy już nie żyją). Jeśli się nie zgadzacie, proszę, nie hejtujcie mnie.
1.Maciej Szklarz
2.Tomasz Śliwiński
3.Tomasz Orlicz
4.Lucjan Szołajski
5.Tomasz Knapik
6.Ryszard Radwański
7.Jerzy Rosołowski
8.Paweł Bukrewicz
9.Mirosław Utta
10.Jarosław Łukomski
niesławne wyróżnienia: Daniel Załuski, Jarosław Budnik, Zbigniew Moskal i Roch Siemianowski.
Serio? Przecież 3/4 z podanych należy/należało do najlepszych lektorów.
Jak chcesz posłuchać najgorszych to włącz sobie tą babę na Netflixie.
Akurat na Netfliksie czyta m.in. mój ulubieniec, Marek Ciunel. Dzięki niemu "Stranger Things" zyskało w moim odczuciu na wartości.
Szołajski to jeden z lepszych lektorów a szczególnie od horrorów. Beznadziejny film potrafił tak przeczytać że objerzało się do końca. Co do Knapika to podzielam zdanie. Uważam ze to jeden z gorszych lektorów.
Ja, ilekroć natrafiam na film czytany przez Szołajskiego, do dziś ledwo wytrzymuję, bo słyszę kluski w gardle i wściekłość, tak go odbieram. I nie zmieni mojego zdania fakt, że Szołajski (podobnie jak od niedawna Knapik) nie żyje.
Wszystko zależało od tego jakiemu lektorwo przydzielonofilm. Bywało że głos lektora nienadawał się do gatunku filmowego. Utta tez z jeden moich ulubionych lektorów.
Uttę poznałem oglądając "Halloween" na TVN (nagrałem na VHS i mam do dziś) - tortura dla uszu, nienaoliwione drzwi, tak go nazwę.