Ja szczerze mówiąc się bardzo zawiodłem tym rozdaniem. Pozwolę sobie wymienić po kolei wszystkie oscary i swoją krótką opinie:
Film: Zniewolony - Można się było tego spodziewać. Dałem mu ocene 8 ale według mnie film jest po prostu dobry, ale najwyraźniej zrobienie dobrego filmu + poruszenie nie oklepanego jeszcze tematu niewolnictwa w Ameryce jest przepisem na sukces
Reżyser - Alfonso Cuarón - "Grawitacja" - Tego nie przeboleję. Nigdy chyba nie zrozumiem jakim cudem uznano, że scenariusz Grawitacji jest lepszy od np. Scorsese-a
Aktor - Matthew McConaughey - To akurat mogę zrozumieć, chociaż nie ukrywam, że szkoda mi Leonardo i nie rozumiem, czemu Tom Hanks nie był nawet nominowany
Aktorka - Cate Blanchett - W tej kategorii byłem chyba jedyną osobą, która wolała by Meryl Streep
Aktor Drugoplanowy - Jared Leto - W tej kategorii nie mam zastrzeżeń
Aktorka Drugoplanowa - Lupita Nyong'o - Również bez zastrzeżeń, ale tylko dla tego, że nie miała żadnej poważniejszej konkurencji
Scenariusz Oryginalny - Ona - To jest chyba jedyny Oscar, który mnie ucieszył
Scenariusz Adaptowany - Zniewolony - O zniewolonym już napisałem wyżej, ale dodam, że w tej kategorii o wiele lepszy był Kapitan Phillips albo Wilk z Wallstreet
Reszty kategorii nie będę komentował, ponieważ nie przywiązywałem do nich większej wagi.
podpinam ;( niedługo faktycznie przejdzie na "emeryturę" skoro go tak nie doceniają :( choć w sumie z jednej strony nominacja to zawsze jakieś wyróżnienie...
Nieraz aktorzy grają samych siebie w filmach ;) ale jeśli to miałby być film biograficzny to masz rację, po jego śmierci by kręcili.
Dla mnie zaskoczeniem jest, że Grawitacja dostała tyle Oscarów i o ile te za efekty, zdjęcia czy dźwięk są zasłużone, o tyle nagroda dla reżysera to przesada. No i zdziwiło mnie, że Scena zbrodni jest bez Oscara.
Cieszy mnie natomiast Leto i McConaughey, w pełni sobie zasłużyli.
Grawitacja mogła dostać jeden, dwa Oscary, ale nie aż tyle... Ten film jest tylko dobry z naciskiem na tylko. Dziwi mnie brak Oscarów dla filmu Wilk z Wall Street tudzież przy nim było najwięcej szumu i byłem pewien, że choć jeden wyłapie.
Wilk pewnie i tak zostanie najbardziej zapamiętanym filmem z tego roku, a brak nagród od dziadków z Akademii dla rekordzisty w wulgaryzmach tak bardzo nie dziwi ;) Co do Grawitacji, to w kategoriach technicznych zostawiła konkurencję w tyle, statuetkę dla muzyki tylko powinni innemu filmowi przyznać.
Nie wiem nie oglądałem, ale słysząc opinie i zachwyty to byłem pewnien, że jakiś Oscar pójdzie do Wilka. Grawitacji dałbym Oscara za zdjęcia, efekty i tyle. Zresztą ogólnie nie było specjalnie ciekawych filmów tego roku.
Zniewolony - średni scenariusz, oklepany temat, przeciętna gra aktorska i wylewająca się hektolitrami polityczna poprawność ameryki. Ta ostatnia to przyczyna sukcesu.
Alfonco Cuarón - stworzył najlepszy technicznie film s-f wszech czasów. Fabularnie słaby.
Matthew McConaughey - chcę wierzyć, że o Oscarze nie zdecydowało zrzucenie przez aktora 20 kg. Lepiej zagrał DiCaprio ale najlepiej Bruce Dern.
Cate Blachett - bez zastrzeżeń
Jared Leto - jak wyżej
Scenariusz oryginalny (Her) - obok Nebraski, najlepszy i naprawdę oryginalny.
Scenariusz adoptowany - Kapitan Phillips nie był lepszy, za to znacznie nudniejszy. Wilk z Wall Street to chyba najsłabszy z nominowanych filmów - masakrycznie odtwórczy. Wszystkie filmy w tej kategorii były słabe.