Kojarzy może ktoś taki film...
Nie pamiętam zbyt wiele z racji, że oglądałem go tylko raz i było to dosyć dawno. Wiem, że leciał kiedyś w TV. Pamiętam tylko, że była jakaś rodzinka, chyba matka, ojciec i dwoje dzieci(nastolatków), którzy teraz nie jestem pewien, albo lecieli samolotem albo płynęli statkiem i rozbili się i wylądowali na jakiejś wyspie. Z początku myśleli, że jest ona bezludna, ale później się okazało, że jest zamieszkana przez jakąś nieprzyjazną cywilizację, która wzięła ich do niewoli. I tu niestety film mi się urywa. Kojarzę coś jeszcze że wrzucali ich do jakichś dołów i tam były wiatraki czy coś w tym stylu. Świta mi jeszcze moment jak jeden ze złych trzymał syna pod nożem i powiedział do ojca; "poderżnij sobie gardło albo patrz jak wyprówam twojemu synowi flaki. Możliwe, że w filmie był motyw trójkąta bermudzkiego.
Z góry dziękuję za pomoc;)
Pozdrawaim