W dzieciństwie widziałem bajkę, której do dzisiaj nie udało mi się znaleźć chociaż naprawdę dużo szukałem, niedokładnie pamiętam fabułę i przepraszam z drobne luki w pamięci, ale pamiętam, że była o chłopcu z rodziny królewskiej(albo po prostu z bogatej rodziny) pewnego dnia spotkał wieśniaczkę/żebraczkę, której miał w czymś pomóc/coś dać(może jedzenie) ale tego nie zrobił i potem(przepraszam ale nie wiem jak długo potem) sam był biedny i chyba wyrzucili go z tej rodziny i musiał pracować/wykonywać czyjeś polecenia i chyba był bity/poniżany i któregoś dnia znowu spotkał tę kobietę, którą widział wcześniej, podzielił się z nią czymś (zapewne tym czym nie chciał wcześniej) i wtedy nagle ta kobieta zmienia się w jego matkę niczym w bajkach disneya i nie pamiętam dokładnie w jaki sposób ani w jakich okolicznościach, ale obok matki tego chłopca pojawia się też jego ojciec.