Witam wszystkich poszukuję bajki z dzieciństwa była o pewnym stworze który odwiedził pewne rodzeństwo lub rodzinę a za nim podążał ten sam stwor tylko byl po zlej stronie bo tamten byl nastawiony przyjaznie one byly chyba z innego symiaru czy swiata już nie pamiętam pamiętam tylko odcinek jak pojechali biwakowac a za nimi podążył ten dobry stworek był w śpiworze i coś tam śpiewał jeżeli ktoś pamięta o którą bajkę chodzi to proszę niech napisze bo to było jeszcze za czasów kaset VHS