Oglądałam jakies dwa lata temu Polski film w telewizji, jednak nie był to żaden z tych głośnych filmów - widoczne były małe koszty produkcji itd, itp... Film przeszedł bez echa. Ale to nie ważne, pamiętam, że tytuł był taki bardzo dziwny i niestety nie zapamiętałam go a co do samej fabuły opowiadał o łysym, zatwardziałym kolarzu, który kocha swój rower, ma go na zdjęciach, wszędzie na nim jeżdzi i kiedyś zostawia go na chwile przed domem, i jak to w Polsce od razu rower znika... No i oczywiście facet wpada w furię i mści sie po kolei na każdym kto mógł to zrobić:P Pliz o pomoc

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Krecika

czy on czasem tego rowera nie obwiązywał zawsze takim wielkim, srebrnym łańcuchem?

nebada

Nie przypominam sobie nic takiego... I jeżeli ktoś widział ten film to moj opis napewno mu wystarczy. Pomocy!