Dla znawców początków kina - obejrzałem "Podróż na księżyc" z muzyką klasyczną w tle. I
tu rodzi się moje pytanie, czy podczas seansów na początku XX wieku widzowie oglądali
całkowicie bez oprawy muzycznej ten obraz czy, tak jak teraz jakoś "dodawało" się ścieżkę
dźwiękową?