Film widziałem, trzyma poziom poprzednich części. Dobrze zrobiona krwawa jatka, okraszona śladowymi ilościami fabuły, pozbawiona ciągu przyczynowo skutkowego. Czysta rozrywka, zupełnie nie obciążająca mózgu. Polecam na sen po męczącym dniu.
Dzięki hehe, ja na pewno się wybiorę (jako fan serii i beztroskiej rozpierdziuchy :))))
Ale małe sprostowanie to nie jest Rambo IV tylko....................
.............."John Rambo", a to różnica :)) [jako fan serii musiałem to wytknąć - sorki]