proszę żeby wpisywał sie tu każdy któremu film Arronofskiego sie nie podobał , tak jak mi. oglądałem go dwa razy i za drugim razem odniosłem gorsze wrażenie niz za pierwszym, choc nie wydawało mi sie to możliwe. Nie rozumiem fascynacjii tym filmem. Jedynym " atutem" tego filmu jest muzyka. prosze o wyrażenie sie w tej sprawie i podanie ewentualnych za i przeciw temu filmowi.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Don_Mateo_2

A jak się podobał, to nie można się wpisać?

GodFella

jasne ze można
za krótki
za krótki
za krótki
za krótki

Don_Mateo_2

Wydaję mi się, że trzeba się odpowiednio nastawić przed obejrzeniem "Requiem", na pewno nie jest to film na miły wieczór z przyjaciółmi, lub z napojem i popcornem w dłoni. Wydaję mi się, że wskazane jest oglądanie go samemu, bowiem niesie za sobą niesamowity ładunek emocjonalny.

Właściwie każdy może ten film inaczej odebrać. Jeden wyłączy po 30 min i powie, że nic się nie dzieje, drugi powie, iż Aronofsky przesadził z brutalnością, a trzeci będzie zachwycony i jednocześnie poruszony tym w jak niesamowicie dosadny i realny sposób został przedstawiony dość oklepany problem.

Ja należę do trzeciej grupy osób. Film wywarł na mnie niezwykłe piętno emocjonalne, jakiego nie odczułem jeszcze nigdy. Długo nie mogłem otrząsnąć się po jego obejrzeniu. Wydaję mi się, że sukces "Requiem" polega na tym, iż opowiada o bardzo uniwersalnej problematyce. Nałóg dotyka każdego, zarówno starszą osobę jak i młodych i każdy może skończyć jak bohaterowie filmu.

Don_Mateo_2

Ja się dopisuję. Obejrzałem go w całości tylko raz i to ze względu na to, że jest dość znany i chciałem wyrobić sobie własne zdanie. Nie był może zły, ale jakoś nie potrafiłem się w go wczuć. W filmie nie musi się dużo dziać a może być pasjonujący tu się dzieje nie tak mało, lecz i tak jest nudny. A szkoda, bo autorze Pi spodziewałem się wiele. Ale i tak jest lepszy od późniejszych produkcji Aronofskiego.

Don_Mateo_2

Ten film jest denny, różowy i szokujący inaczej. Moralizatorski i zwyczajnie glupi.
Pozytywne strony to jedynie scena 'wynoszenia' telewizora i motyw matki uzaleznionej od tv.
Zmarnowany czas, równie dobrze można przeczytać broszure o zwalczaniu uzaleznienia od heroiny. Nie polecam, polecam za to o NIEBO lepsze Trainspotting.