rozwalilo mnie bezsens i beznamietnosc zabijania ukazany w tym filmie, macie jeszcze jakies podobne filmy???
dla mnie 10/10 wsrod filmow o przemocy, krwi i zabijaniu - mile mnie zdziwil jesli tak mozna to ujac - z niecierpliwoscia czekam na nastepne produkcje tehgo Pana w miedzyczasie umilajac siobie czas sluchajac jego muzyki
Właśnie obejrzałem ten film na DVD i zamierzam się zabrać do napisania jego mini recenzji u siebie na blogu. Muszę przyznać, że w życiu nie widziałem tak porytego i kretyńskiego filmu. Krew i flaki są na maxa przesadzone. Aż dziw bierze, że ta historia wydarzyła się naprawdę. Z drugiej strony muszę powiedzieć, że film był nawet fajny. Podobał mi się ten szeryf, któremu zabili brata. Dałbym filmowi ocenę 4/10 tak z sympatii, bo na więcej na pewno nie zasługuje.
Nie wyczytałem, a widziałem dawno temu w którejś telewizji popularnonaukowej (chyba to była Discovery, lub Planete) film dokumentalny o pewnej rodzinie, która pod koniec lat 70 XX wieku zajmowała się tym, czym bohaterowie filmu. Na pewno Rob Zombie pisząc scenariusz do tego filmu, chyba opierał się na tamtej historii. Na pewno w internecie będzie można coś o tym znaleść. O ile jeszcze komu będzie się chciało poszukać i przetłumaczyć z anglika.
no przyznam że filmu nie widziałem ale muzyke jak najbardziej słyszałem:
"Dragula" i "Reload" - POLECAM
"Teksańska masakra piłą motorowa" i "Dom 1000 trupów" dokładnie takie samo podejście do mordowania. Sadyzm na maxa.