Jestem świeżo po seansie nowego filmu (spokojnie, no spoilers) i czekam na argumenty, czemu Pattinson nie nadaje się na Bruce'a Wayne'a. Jak ma maskę na twarzy to pół biedy. Wyobrażacie sobie miliardera i w zasadzie prawie właściciela miasta z eyelinerem? No chyba nie.
Mało tego. Jest jedna scena w której Batman wbija gdzieś tam. Potem też wpada jako Bruce Wayne i złoli raczy tą samą odzywką :D
A debile nic!
Gdyby nie wizualia byłoby tak se jak z "Uncharted".
Koleś ważący ok 70 kilo ( w porywach) wbija się w złoli i zaczyna ich tłuc.
Nie będę już aż tak się znęcał, ale takie chuchro (nawet z gadżetami Batmana) polerowałoby podłogę.
I niestety (wtedy gdy Bruce zdejmuje maskę z ryja) to widać.
Affleck, wróć!
Dobra, możecie mnie brać za kogoś tam, ale ten jego emo pysk nie pasuje na dziedzica, który w zasadzie odziedziczył miasto.
Widać to szczególnie jak maski nie ma i gra miliardera. No sorry :)
Aflleck! Przestań chlać i wracaj natychmiast xD