Dość stary, opowiadał o rezerwacie dla słoni gdzie ludzie chronili zwierzęta przed zabijaniem ich dla
kości słoniowej. Nie był to film dokumentalny, melodramat. Jedna osoba prowadziła ten rezerwat,
chyba kobieta i zjawił się tam mężczyzna, albo odwrotnie. Z góry dzięki.
Ps. To nie "Woda dla słoni"